czwartek, 11 lutego 2016

Medium: Rozdział II (część III)

- Fantastycznie. Świetnie wręcz, że wiesz o co chodzi. Teraz wytłumacz mi najprościej jak tylko możesz…

- Dlaczego się wystraszyłem? - detektyw przytaknął energicznie – Przepraszam. Magia krwi jest zakazaną ścieżką w powstawaniu wizji. Jest czymś nienaturalnym. Zatem w konsekwencji narzędziem, które może wymknąć się spod kontroli i – złapał głęboki wdech szukając w międzyczasie stosownego słowa do opisania zjawiska – może to doprowadzić do mutacji manifestacji i złamać jej podstawowe prawa.

- Sugerujesz zatem, że po prostu łatwiej można zginąć w tym drugim świecie?

- Uważam, że można doprowadzić do tego, że wizja będzie bez wyjścia. Wejdziesz w nią i nie wrócisz co doprowadzi do twojej śmierci. - rozpoczął swój krótki wywód bardziej spokojnym głosem – Nie musi to być celowe.

Śledczy wciąż nie rozumiał zagrożenia wypływające z powyższych faktów. Miał jednak przeczucie, że Ben nie mówił mu wszystkiego. Dostrzegał sztuczne ruchy przeplatane naturalną pozą. Postanowił nie ciągnąć tego w ten sposób. Wiedział doskonale, że jego przyjaciel wyprze się kłamstwa. W sumie bardziej interesował go powód mówienia półprawdy niż sam faktyczne zakłamanie. To nie pasowało do charakterystyki jego rozmówcy. Coś było na rzeczy.

Porozmawiali jeszcze przez dłuższy czas zbaczając szybko z głównego tematu. Arthur postanowił nie podejmować żadnych gwałtownych ruchów. Zamiast tego wybrał ścieżkę obserwacji. Te niedopowiedziane słowa przeraziły Bena i prędzej czy później on sam musiał je poznać. W ten czy w inny sposób.

*********
Wciąż poszukiwany żywy i natchniony grafik, który podejmie się wyzwania stworzenia okładki do powstającej książki Medium. Ewentualne honorarium do ugadania już bezpośrednio z zainteresowaną osobą. Więc jeśli ktoś zna taką osobę bądź jest taką osobę proszę o kontakt :)