czwartek, 10 stycznia 2013

Historyjka o nas

Hej! Otwórz oczy. Spójrz jak cieniutkie nici słońca wpadają z impetem do twojego pokoju. Oplatają cię i rozgrzewają. Wspinają się od oziębłych stóp poprzez bulgoczący brzuch aż nagle wbijają flagę zwycięstwa na czole. Więc podładowany porannym spektaklem iskier wstajesz ze swojego łóżka lekko i stylowo podrzucając w międzyczasie cztery litery do góry. Lądujesz telemarkiem tuż za granicą bezpieczeństwa i zapisujesz nowy rekord na tablicy w głowie, która znika przy pierwszych silniejszych wiatrach z zachodu.

Już z mniejszym impetem pokonujesz codzienne czynności, aby wzmocnić swój organizm przed męczących dniem. Nie spodziewasz się jednak pewnych zawiłości w układance, które czekają na ciebie tuż za zamkniętymi drzwiami frontowymi. Po spełnieniu wymagań questowych uzyskujesz dostęp do nowego obszaru rozgrywki. Kierując się wzdłuż ulicy niepozornie robisz jeden gest zmieniający puzzle. Zamiast iść prosto, skręcasz do parku. Magia wczesnej wiosny pobudza twoje spróchniałe serce do bicia. Rodząca się zieleń zaczyna krążyć w twoich żyłach.

Przechadzając się bez celu po nowym otoczeniu nie licząc upływających minut dzielących ciebie od pracy, której nienawidzisz, nagle zauważysz drobną, szczupłą kobietę siedzącą na ławeczce. Zgrabne, małe piersi zakryte bujną, zakręconą czupryną w kolorze czarnej czerni od razu zwracając twoją uwagę. Zwalniasz, by dać sobie więcej czasu na trudną walkę z samym sobą. Zagadać i wyjść na głupca czy odejść niczym cień w blasku słońca? Uprzedzając kilkuminutowe zawahania rzeknę, że tym razem się odważysz.

Zmienisz bieg historii. Zielone, błyszczące oczy przyciągną twoją duszę na długie godziny. Kompletnie zapomnisz o pracy, do której tego dnia nie pójdziesz w ostatecznym rozrachunku. Perłowy uśmiech  nasycony twardym, ale dobrym charakterem natomiast sprawi, że zostaniesz na dłużej niż byś się spodziewał. Dziwnie ten czas splata kolejne nuty w postaci dni, tygodni, miesięcy, aż nagle uświadamiasz sobie, że po kilku latach budzisz się w swoim łóżku nie sam. Zieleń w czarnej ramce wita cię każdego poranka. Życie wydaje się być takie idealne. Przeważa szczęście, namiętność, rozmowa od czasu do czasu udekorowana szczyptą pieprzu z małych, drobnych kłótni, które kończą się przeprosinami w artystycznym nieładzie pożądania.

Hej! Brzmi zbyt idealnie. Otwórz oczy i obudź się. Przestań marzyć. Żyj chwilą, żyj każdym dniem, bo takie historie brzmią pięknie, ale są pustymi słowami ułożonymi przez samotne serce cierpiące na granicy obłędu. To nie strach zabija marzenia, ale rzeczywistość pod batutą sadystycznej wizji losu. Jesteśmy jak pacynka na wietrze zostawiona przez dziecko parę lat temu na śmietniku. Spójrz na siebie. To nie tak, że nie odważyłbyś się zagadać, ale koniec końców to ona nie byłaby zainteresowana. Prawda bywa komiczna, bo nie wszystko zależy od nas. Nas...