poniedziałek, 4 czerwca 2012

Sztorm nadchodzi!

Sztorm pod postacią słów nadchodzi! Zwija się niczym ciemność w ludzkim umyśle. Dźwięki uciekającej konnicy zwiastują osobistą apokalipsę. Postronni ludzi drżą w zachwycie nad majestatem zbliżającej się kulminacji. Trwoga wypełnia przestrzeń międzykomórkową, a ścianki małych architektów dygoczą pod naporem wichrowego tchu natchnienia. Mroczny spektakl uwodzi rozebrane zmysły. Rozrywa je na strzępy i drwi z rzeczywistości. Tworzy nierealność ze śmiałych myśli. Sztorm nadchodzi!

Huragan wydarzeń spisanych na spiżowych pomnikach nadchodzi! Kotłujące się w bezkształtnej masie ból, cierpienie i halucynacje malują na marmurowej ścianie mozaikę jednej historii, a gęsta noc o burzowej monarchii wydaje się być idealnym tłem potworności. Jednak między wierszami ukryta jest nadzieja pod postacią raczkującej bestii. Wyładowania atmosferyczne będące wynikiem wielkiej wojny spisują echa wydarzeń w gwiazdozbiorze Bliźniąt. Huragan nadchodzi!

Sztorm nadchodzi! Chore przedstawienie z każdym kolejnym pociągnięciem pióra nabiera wyuzdanych rumieńców. Dzikość rozpędza drętwe członki obumarłego ciała i jak fala zburzonych emocji rozpościera w patosie skrzydła i unosi się ponad trującą mgłę marzeń. Śmierć i życie krzyżują swoje osądy w prastarej melodii, czekając na ostatni akapit, ostatnie zdanie i ostateczne słowo. Zostaliście ostrzeżeni. Sztorm nadchodzi!

---------
MK ukończony w przybliżeniu w 80-85%. Koniec końców przewidziany na trzeci-czwarty kwartał czerwca. Zbliża się premiera "osobistej apokalipsy", a to wyżej to po prostu rozładowanie zniecierpliwionych elektronów buszujących w mojej głowie.