środa, 23 maja 2012

"O Me! O Life!"

"That you are here--that life exists, and identity;
That the powerful play goes on, and you will contribute a verse." *


Blask zachodzącej gwiazdy trwoni resztki pożytecznego czasu. Skaczę myślami po odrętwiałych listkach spadających z gromowładnego drzewa. Przeszukuje kruche istnienia w poszukiwaniu specyficznych barw. Plątaniną gniewu i drwiny odgradzam się od rzeczywistości, by zanurzyć się w Styksie ułożonego z własnych cząsteczek wyobraźni. Przesiąkam cieniami. Karmazynowy przypływ wciąga mnie. Rozrywa na strzępy, rozbija na molekuły i porywa poprzez mroźny dotyk wiatru w bezkresną podróż.

Kolaż pomarańczowo-czerwonych myśli skropionych lazurowym tchnieniem kreacji zagina czasoprzestrzeń. Wygłodniałe zmysły przenikają siebie nawzajem, by zniknąć w odmętach oczyszczającego deszczu. Dostrzegam pierwsze kontury nowego życia tak podobnego do mojego, by w końcu okazać się moim odbiciem w tafli kryształowo czystej kałuży wody niewzruszonej nawałnicą kropel rozbijających się na jej powierzchni.

Artystyczna dusza zniewolona przez muł rozdygotanych pasibrzuchów wgniata swe liche jestestwo w marmurową ziemię. Tworzy alfabet zapomnianych historii od początku istnienia aż po dzień dzisiejszy. Oczekuje uwolnienia spoglądając na spokojne morze z wysokiego urwiska. Fala ogromna niczym liczebność marzeń o wschodzie słońca wędruje gdzieś pomiędzy wysepkami zwątpień i jak głoszą słowa przepowiedni, pojawi się pod koniec drugiego kwartału zegara oczyszczając świat z demonicznej zjawy żerującej jak sęp z moich upadków.

Narodzę się wtedy z powrotem z tymi samymi zwątpieniami, grzechami i depresyjnymi myślami. Trwoga nie zniknie niczym bańka mydlana pod dotykiem strumienia cząsteczek wiary. Tylko jedna rzecz zmieni swój bieg. Kolejne gramy upadną w klepsydrze czasu, by obwieścić mi rozpoczęcie nowego roku dla utrapionego ciała, bym mógł raz jeszcze spróbować dopisać swój wers na niedoskonałym nieboskłonie, gdzie echo poprzednich głosów miesza się z teraźniejszością...

*fragment wiersza Walta Whitmana pt "O Me! O Life!"