środa, 15 lutego 2012

Kill a rainbow

-Nareszcie jesteś, by wyrwać mi serce z mojej klatki piersiowej. Zdziwiony? Czuję twój ból, widzę w twoich oczach rosnący w siłę gniew. Jesteśmy do siebie bardzo podobni.
-Jak śmiesz mówić, że jestem do ciebie podobny?! Jesteś tylko potworem!
-I powiesz mi, że nie wymordowałeś całej mojej gwardii, aby dostać się do mnie?
-...
-Jesteś taki jak ja, synu mój. Więc masz dwa wyjścia. Zabijesz mnie i zostaniesz mną bądź umrzesz od mojego ostrza, bo nadal królestwo jest moje!
-Świat nie jest czarno-biały...
-O tym się przekonamy.

I ruszyli z pasją na siebie. Tyran i jego syn. Bestia i wybawiciel. Walczyli mężnie, krew gotowała się w ich napiętych żyłach. W śmiertelnym tańcu wybijali rytm uderzając miecz o miecz. Nagle, gdy pojedynek nie mógł wyłonić zwycięzcy, ostrze tyrana dosięgło młodego bohatera. Z jego ust wypłynęła brudna i ciemna krew.

-Widzisz, mamy w swoich żyłach tę samą krew.
-Mylisz się! - ostatnimi resztkami sił, syn króla wbił swemu wrogowi ostrze śmiertelnie raniąc rywala. Ten upadł i spojrzał na swe drżące ręce. Nie mógł wyjść z podziwu w to co zobaczył.
-Ja widzę. Widzę kolory tego świata. - całe zło odeszło z ciała tyrana, a wokół niego pojawiła się tęcza. Wtedy młodzieniec zrozumiał słowa przepowiedni. "Gdy zabijesz tęczę, również ty poniesiesz śmierć, lecz wyzwolisz świat od szarości."
-Teraz umrzemy razem... - nagle król wstał, wyciągnął swe dłonie w stronę swego syna i złożył je w dziwaczną pozę.
-Od zawsze byłem buntownikiem. Zna doskonale przepowiednię o zabiciu tęczy, lecz nie istnieje przeznaczenie. Istnieją czyny, a każdy czyn można zmienić. Być może jestem tęczą, o której mędrcy szepczą, jednak mój synu... ty jesteś jak słońce na błękitnym niebie tuż po intensywnym deszczu. To ty tworzysz kolejne tęcze i dzisiaj nie umrzesz. - król ułożył swe dłonie na ranie, wymówił słowa w pradawnym języku i resztkami sił uleczył bohatera. Tym samym zmienił przeznaczenie świata i nigdy więcej nie przepowiadano przyszłości, bo ta była od tego dnia niepewna i niepojęta.