niedziela, 15 stycznia 2012

Raport taktyczny nr. 2

Nie spodziewałem się, że ostatnie wydarzenia w moim życiu przygniotą mnie do ziemi i nie pozwolą rozwinąć skrzydeł. Czuję wręcz jakby moja niemoc dusiła mnie wewnętrznie. Ten rok zapowiada się na istną batalię, aby pomimo wszelkich niepowodzeń nie zwariować. Również wskazana jest nadzwyczajna cierpliwość w stosunku do szlifowania książki, bo nikt mnie nie uprzedził, że poprawki są trudniejsze niż samo napisanie historii. Dodatkowo mój priorytet odłożyłem na półkę, ponieważ obecny stan nie pozwala mi tworzyć na dość dobrym poziomie coś z niczego. Nie poddaję się jednak. Staram się chociaż MK otworzyć na chwilę i przynajmniej kilka linijek tekstu dać do korekty. Chyba powiedzenie "byle do przodu" stanie się moim mottem życiowym...

 

Jednak, aby nie kończyć aż tak bardzo pesymistycznie zostawiam was z dwiema perełkami, które niedawno odkryłem w czeluściach internetu: