sobota, 13 lutego 2016

Medium: Rozdział III (część I)

Lekko podchmielony Doyle wrócił późnym wieczorem do swojego mieszkania. Zanim przytoczył się do celu wstąpił jeszcze do Baru Luca, gdzie spędzał niemalże każdą wolną chwilę. W jednej ręce trzymał żółtą teczkę z aktami morderstw popełnione przez Lalkarza, w drugiej napoczętą butelkę whiskey. 

Po paru próbach w końcu trafił kluczem do zamku. Skrzypiące drzwi wpuściły zmęczonego życiem człowieka, a jego oczom ukazało się skromne, zapuszczone cztery kąty. Niewielki salon połączony z kuchnią i odgrodzony umownie trochę wyższą posadzką po stronie kuchni. Na kanapie prócz pustych butelek po różnorakich alkoholach leżały wygniecione ubrania. Często na niej spał nie mogąc się doczłapać do sypialni. Drzwi do niej były po lewej stronie w zagłębieniu parę kroków od wejścia.

Zdjął płaszcz i niemodny już kapelusz, i rzucił je niechlujnie na komodę stojącą po jego prawicy. Westchnął głęboko widząc cały ten syf i brud. Napił się gorzkiego likieru na ochłodę drwiąc z przyjętych reguł higieny i usadowił się wygodnie na kanapie kładąc akta na stoliku między pudełkami pizzy, a pustymi szklankami po alkoholu.

Wziął porządnego łyka, zmarszczył brew, włączył telewizor, aby cokolwiek w tle grało i z wielką niechęcią zabrał się za czytanie kolejnej bestsellerowej powieści kryminalnej napisanej przez jakiegoś żółtodzioba.

Pierwszą sprawą powiązaną z Mistrzem Marionetek było niewinne włamanie do jubilera kilka tygodniu temu. Początkowo nikt nie zwracał na to uwagi dopóki nie pojawiło się ciało. Jednak zacznijmy od początku.

Najdziwniejszym motywem całego zajścia był fakt, że nic nie zostało skradzione. Policja stwierdziła, że ktoś o bardzo kiepskim poziomie humoru chciał sobie zażartować z właściciela zostawiając na samym środku wiszące w sztucznej pajęczynie stworzonej z nici, które wykorzystuje się do lalek w teatrze zdjęcie kukły.

Nikt sobie tym głowy nie zawracał aż przyszedł grudzień i ktoś przypadkowo odkrył ciało w starym, portowym magazynie. Młody mężczyzna stylizowany z wyglądu na Jezusa wisiał ukrzyżowany w samym centrum hali. Nie było jednak krzyża, cała konstrukcja utrzymywała się na stalowych niciach zgrabnie podpięte pod krzyżak, którzy używa się właśnie w przedstawieniach z marionetkami.

Dłonie i nogi miał przebite gwoździami, które starczały z wciąż krwawiących ran. Liczne siniaki, oparzenia i bruzdy idealnie oddawały brutalność tortur jakie ten człowiek musiał znieść przed finalnym uderzeniem. Stwierdzono liczne połamania i krwotok wewnętrzny. Nawet ciężko było stwierdzić od której rany chłopak umarł. Patolog nie miał wtedy wątpliwości – nieboszczyk przez kilka godzin tkwił w wielkim cierpieniu zanim śmierć objęła go ramionami.

Jeden z oficerów skojarzył brutalną scenerię ze zdjęciem kukły ze wspomnianego wcześniej włamania. Tajemniczość potęgował fakt, że pod stopami denata leżało kolejne zdjęcie położone na jednym z wierzchołków namalowanego na podłodze pentagramie. Na tym zdjęciu było przedstawiona lalka w bardziej makabryczny sposób. Niedługo później policja przekonać się o prawdziwości tego stwierdzenia.

Młoda, czarnoskóra kobieta została poćwiartowana wzdłuż stawów i zawieszona pod sufit znów wykorzystując stalowe nici. Przerażające puzzle skrywały zagadkę, którą można było rozwiązać jedynie za pomocą perspektywy. Ustawiając się pod odpowiednim kątem można było dostrzec jeden wspólny punkt wszystkich członków skierowane na ścianie.

Nie wahając się długo technicy wywiercili w tamtym miejscu dziurę odnajdując liścik mówiący, że kolejny rebus ukryty jest zza plecami ofiary. Dopiero na sekcji zwłok lekarz zauważył dziwne zmiany na skórze kobiety. Okazało się, że kolejne zdjęcie zostało wszyte pod skórę na plecach.

*********
Postanowiłem wrzucać trochę dłuższe części, ale co trzy dni. Taki kompromis twórczy.

5 komentarzy:

  1. ile Ci zajmuje napisanie takie rozdziału?:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy oczywiście od wielkości rozdziału. Jeśli mam formę to powiedzmy, że 3-4 strony a4 dziennie. Jeśli jednak działam normalnie to 1-2 strony a4 dziennie. Więc masz tu jakieś rozgraniczenie czasowe.

      Usuń
    2. a pracujesz dalej normalnie na etacie?

      Usuń
    3. Oczywiście, od poniedziałku do piątku 8-16. Już bezrobotnym nie jestem ;)

      Usuń
    4. i do tego jeszcze piszesz?! szacun :D

      Usuń