sobota, 19 września 2015

Keelah se'lai


"by the homeworld i hope to see someday"

Dzisiaj się chwalimy. Drugi tatuaż zagościł na moim ciele. Jeden młodzieńczy, a ten bardziej filozoficzny i jednocześnie bardziej dorosły. To chyba koniec planów upiększania w ten sposób.

14 komentarzy:

  1. w końcu jest :D ładnie się prezentuje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ee tam, ważne,m że jest :D

      Usuń
    2. To fakt. Raczej koniec z przyszłymi tatuażami. No chyba, że za kilkanaście lat wytatuuje sobie listę napisanych książek xD

      Usuń
    3. a dużo ich planujesz napisać? starczy Ci miejsca na skórze? :P

      Usuń
    4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    5. Wystarczy miejsca. Jak na razie to się zatrzymałem w tworzeniu.

      Usuń
    6. nominowałam Cię do zabawy, tak w ramach rozruszania Cię blogowo :D mam nadzieję, że pytania przyadną Ci do gustu :D długo nad nimi myślałam :P

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Bolało bardziej niż powinno, ale mniej niż sobie to wyobrażałem;p

      Usuń
    2. gorzej niż ten nietoperek?:D

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. nie wiem czy ja bym się odważyła na tatuaż mimo, że mi się podobają ;-)

      Usuń