czwartek, 4 czerwca 2015

Uchiha Revan - W oczekiwaniu na bestię 2/3

Generał z łatwością unikał kolejnych ataków biegając po ścianach świątyni. Nagle gdzieś w cieniach sufitu na chwilę zniknął z pola widzenia. Nie pozostawał na długo w ukryciu. Wylądował na plecach rycerza. Przyłożył dłoń do zbroi i wykorzystał swoją technikę do podniesienie ciężaru. Masa zrobiła się nie do zniesienia dla młodego Uchiha, który był zmuszony do dezaktywacji swojej techniki.

Wtedy też przeciwnik wykorzystał chwilę, by zaatakować w zwarciu. Niespodziewanie pojawił się przed Revanem i szybkim hakiem chciał znokautować rywala. Jednak tym razem zadziałała technika czasoprzestrzenna i atak przeleciał przez ciało. Następnie odwracając się starzec powtórzył atak drugą ręką wymierzając cios w szyję. Ponownie chybił. Raz jeszcze w locie zacisnął pięść i przeleciał Revana lądując kilka metrów za nim. Karem otrzepał się i wyprostował.

- Zatem technika czasoprzestrzenna. - mędrzec spostrzegł, że młody Uchiha przyglądał się jego atakom. Zatem musiał obmyślić plan, aby legendarny Sharingan nie mógł dostrzec jego ruchów. - Musisz być zatem potomkiem w linii prostej samego Obito. Sądziłem, że nie przekazał swoich genów dalej. Cóż za miła niespodzianka.

- Nie jestem z nim spokrewniony. - powiedział wciąż spokojnym głosem młody wojownik

- Interesująca odpowiedź. Wracając jednak do naszej, małej sprzeczki – wyciągnął dłonie przed siebie i wykonał kilka szybkich pieczęci – zawsze chciałem przetestować potęgę oczu klanu Uchiha. Co powiesz na takie rozwiązanie? - nagle całe pomieszczenie wypełniła mgła

- Wciąż mogę dostrzec twoją chakrę. - odparł

- Jesteś pewien? - nie była to zwyczajna mgła. Była wypełniona cząsteczkami chakry, które uniemożliwiały lokalizację użytkownika tej techniki przy pomocy Sharingana.

Oślepiony Uchiha bacznie przyglądał się otoczeniu. Pierwszy cios nadszedł z prawej strony wprost w szczękę. Nie powalił dobrze zbudowanego ciała. Bez chwili wytchnienia drugi atak dosięgnął brzucha. Kolejny szturm natomiast odrzucił Revana aż do ścian budynku. Nie miał jednak chwili do zastanowienia się. Przeciwnik napierał z każdej strony trafiając raz po raz w odsłonięte ciało. Nie mając wyboru Uchiha wyłączył oczy, by móc skupić się na innych zmysłach.

Kolejne uderzenie nadciągające tym razem z lewej strony zdołał sparować. Jednak jego kontratak był bardzo niecelny. Chwilę potem musiał się obronić przed szarżą. Kilka uników spowodowało, że znów znalazł się w ślepym zaułku. To podrzuciło mu pewien dość ryzykowny pomysł. Odskoczył przed siebie. Przeciwnik nie zawahał się i wykorzystał złe ustawienie się Revana. Zadał potężny cios w klatkę piersiową, który odrzucił wojownika w kierunku wspomnianej ściany.

Wtedy też zostało aktywowane Susanoo i wykorzystując siłę rozpędu przebił się przez świątynię lądując na ziemi. Dzięki temu zagraniu wydostał się z pułapki mgły, która powodowała, że nie mógł korzystać ze swoich oczu.

1 komentarz: