środa, 17 czerwca 2015

Uchiha Revan - Bogowie 2/4

- Nie ciekawi ciebie dlaczego ktoś przywrócił mi życie, abym spełnił swój plan z Wiecznym Tsukyomi? - Madara zacisnął pięść i skierował ją ku górze w stronę nocnego nieba – Nie uważasz, że ten ktoś musiał być zdesperowany widząc jak ten świat się stoczył? Ciągnące się wojny, morderstwa, kłamstwa, nienawiść; pełno tego w twoim świecie tak samo jak to było wtedy kiedy ja chodziłem po tej planecie.

- I dlatego ta wojna absolutna?

- Ci, którzy przeżyją wejdą do mojego świata marzeń, gdzie będą mogli żyć w świecie pozbawionym cierpienia, kłamstwa i niepowodzeń.

- Nie przyszedłem tutaj z tobą dyskutować na tematy filozoficzne. - zaciśnięte dłoń zaczęła się śmiecić, tak jakby Madara trzymał w swej dłoni mikroskopijne słońce, które za wszelką cenę chce się wydostać z ciemności.

- Jak uważasz. - otworzył dłoń i mała, jasna kulka lewitowała między palcami. W końcu zatrzymała się na palcu wskazującym. - Musisz tylko wiedzieć, że nawet ci, którzy byli w objęciach śmierci przez tyle lat mogą nauczyć się nowych sztuczek.

Legendarny Uchiha skierował swoją rękę wprost na Revana i wystrzelił. Wszystko działo się błyskawicznie. Kula chakry przeleciała dystans z niesamowitą szybkością. Młody wojownik w ostatniej chwili zauważył tor lotu i zdołał uniknąć ataku, który z łatwością przebił obroną doskonałą. Małe, zakrwawione otarcie świadczyło o tym, że rycerz w tym wypadku nie będzie zbyt pożyteczny.

Przeciwnik nie czekał jednak na kontrreakcję. Kolejne pociski utworzone z czystej energii pojawiły się wokół palców. Uśmiechnął się ironicznie i wystrzelił cztery z nich. Młody Uchiha nie zastanawiał się długo. Wykorzystał swoją technikę i machnął kilkakrotnie dwom palcami w powietrze dzięki czemu odbił atak.

Zaciekawiony rywal wypuścił pozostałe sześć pocisków. Revan zdołał sparować połowę ataków, jednak trzy z nich przedostały się przez wietrzną technikę i przeniknęły młode ciało. Dzięki technice czasoprzestrzennej uniknął śmiertelnego ciosu. Madara tylko się uśmiechnął widząc, że tysiące lat temu jego uczeń, który okazał się zdrajcą również posługiwał się podobnym jutsu. Nie myśląc zbyt długo aktywował Rinnengana!

- Pokaże tobie dlaczego porównywali mnie z bogami. Ukażę tobie dlaczego w poprzedniej wojnie Naruto potrzebował całego sojuszu do pokonania tylko mnie! Sam zdecyduj czy masz ze mną jakiekolwiek szansę. Mokotoun: Styl Drewnianego Smoka!

Dzięki komórkom Hashiramy Madara przyzwał drewnianego smoka. Wbił się w powietrze i stanął na grzbiecie bestii. Nie było to jednak zakończenie. Aktywując perfekcyjne Susanoo wzmocnił smoka zbroją fioletowego rycerza tworząc istotę wprost z piekielnych opowieści. Cztery ręce zakończone pazurami, skrzydła z wypustkami przypominającymi stożkowate kości. Smoka można było dostrzec z każdego zakątku pola bitwy. Obie strony zaprzestały jakichkolwiek walk widząc tak olbrzymiego potwora. Wszystkich sparaliżował strach... prócz Revana.

- Czyżbyś miał i dla mnie niespodziankę, że tak bezczelnie się uśmiechasz? - chociaż wydawało się to aroganckie, Madara był zaciekawiony i w pewnym sensie podniecony, że jednak znalazł się rywal, który może okazać się godny tak jak swego czasu Hashirama okazał się godny walczyć z założycielem i prawowitym liderem klanu Uchiha.

- Twój Rinnengan, oczy samego Mędrca Sześciu Ścieżek są niezwykle wyjątkowe, ale również oznacza to, że już dwóch ludzi dzierżyło taką moc. Pokażę ci coś naprawdę unikatowego, niepowtarzalnego. Tylko naturalnie genetycznie połączenie Uchiha z Senju może aktywować inną ścieżkę Sharingana niż mistyczny Rinnengan.

- Zatem nie czekaj, pokaż! Pokaż!! - Madara był w siódmym niebie na te wieści. Chciał na nowo poczuć ból, cierpienie i pot spływający po jego ciele. Chciał znów poczuć, że żyje.

Revan zamknął oczy i skoncentrował się. Legendarny Uchiha i współzałożyciel wioski Konoha już wtedy wyczuł zmiany w powietrzu. Chakra jego przeciwnika jakby się mutowała, zmieniała na jego oczach. Gdy Madara poczuł jakby walczył już z innym rywalem Revan otworzył oczy ukazując Perfekcyjnego Sharingana, który różnił się drastycznie od fioletowego Rinnengana.

Prawe oko było całkowicie czarne, lewe natomiast w całości było wypełnione ognistym blaskiem. Nie sposób było dostrzec źrenic, które całkowicie zniknęły. Nie był to koniec pokazu. Kolejnym krokiem w tym przerażającym spektaklu było pojawienie się perfekcyjnego Susanoo, lecz tym razem pomarańczowa aura zaczęła się mieszać z fioletowym odcieniem zbroi. Symbioza była na tyle silna, że pozwoliło to na jeszcze jedną ewolucję Susanoo tworząc olbrzymiego samuraja o charakterystycznych, lisich dodatkach. To był godny rywal drewnianego smoka!

- Kyuubi, dziewięcioogoniasty, lisi demon! Zostałeś jego jinchuriki! - roześmiał się wyjątkowo głośnie i nietaktownie – A więc historia lubi się powtarzać. Sasuke w postaci Uchiha Revan i Naruto Uzumaki w postaci Kyuubiego znów stali się jednością. Znów walczą przeciwko mnie! Jednak nie powiem, twoja naturalna symbioza jako jinchuriki dała nowe, zdecydowanie lepsze możliwości niż sama zbroja na lisim demonie. Jestem pod wrażeniem! Sprawdźmy, która bestia jest potężniejsza!

Smok owinął ogon wokół pasa rycerza ściskając jak najmocniej. Siła była na tyle potężna, że zbroja zaczynała pękać. Jednak Revan nie czekał i rozkazał pochwycenia duchowego miecza i odcięcia ogona. Spowodowało to przenikliwy krzyk. Jednak ogon natychmiast odrósł i drewniany potwór ponowił atak. Tym razem się nie udało chwycić za biodra, ponieważ samuraj złapał za ogon i rzucił go o ziemię. W tejże chwili Madara przeskoczył na bestię Revana, by się zmierzyć z nim osobiście.

7 komentarzy:

  1. skąd Ty bierzesz pomysły do tych walk i postaci to naprawdę głowa mała;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po prostu z głowy. Ćwiczę reżyserowanie walk dla swojej książki ;p

      Usuń
    2. nie myli Ci się kto gdzie kogo ma stuknąć?'p

      Usuń
    3. Czemu miałoby mi się mylić? W końcu to mój scenariusz;p

      Usuń
    4. ja bym po 5 pojedynku straciła wątek kto ma przeżyć a kto zginąć:)

      Usuń
  2. Dobrze Ci idzie, wprawiasz się ;D i się rozkręcasz w tych walkach ;D
    a lisi demon z dziewięcioma ogonami był w mandze i anime InuxBoku SS, które niedawno oglądałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W końcu anime/manga czerpią pełną garścią z chińskiej mitologii;p

      Usuń