niedziela, 15 marca 2015

Ekstaza pijanego mędrca

Słońce chowa się zza linią horyzontu. Cienie chwytają śpiących ludzi w swe obślizgłe ręce. Właśnie wtedy zakładam czapkę, rękawiczki i bluzę. Moje płuca ściskają haust powietrza i gdy miasto pogrąża się we śnie, ja rozkładam skrzydła jak mistyczny ptak. Mięśnie pracują, serce bije za dwóch, nogi z coraz to większym bólem odbijają się od chodnika, a ja czuję, że moje życie zaczyna się tutaj. Przemierzając puste ulice moje myśli osiągają nirwanę. Spokój i chaos niczym yin yang malują niezbadana ścieżki mądrości. Tak, w przypływie egoizmu boski wicher gna ze mną. W tym momencie jestem ważniejszy niż wszyscy ludzie w tym upadłym świecie.

Pot spływa po rozgrzanym ciele. Namaszcza mnie siłą nowo powstałej tradycji. Budzi się we mnie energia skrywana przed niegodnymi. Nogi wykrzywiają się w bólu, mikro urazy spowalniają ekspansję, lecz umysł odrzuca cielesność. Zrywa sztandary rzeczywistości. Magia napływa z najdalszych zakątków wszech rzeczy. Stopniowo zrównuje się z nieosiągalnymi marzeniami. Na moment jestem lepszą wersją samego siebie. Jestem doskonałością. Enigmą istnienia. Pradawnym zegarem. Celem podróży. Stwórcą własnego ja.

Ekstaza wypełnia przestrzenie międzykomórkowe. To właśnie ja rozkoszuję się cieniami. Mrok spływa triumfalnie rzekami pustki. Te kilkanaście minut nocnego biegania sprawiają, że przemęczony organizm łaknie tej niecodziennej, nocnej wędrówki niczym narkotyk. Dusza czuja się wyzwolona, krew puchnie od zmęczenia, płuca nie potrafią pobierać wystarczającej ilości powietrza, a ja czuję ekstazę pijanego mędrca. Tak, czuję ekstazę z nocnego biegania.

13 komentarzy:

  1. nie pomyślałam że pot może być widziany jako namaszczenie li siłą :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie bez powodu mówi się, ze czym więcej potu na treningu tym mniej krwi na polu walki.

      Usuń
    2. ooo a to słowa mądre rzeczesz:D jak idzie pisanie książek nowych?:D

      Usuń
    3. Powoli. Ciężko się pisze pod własne uniwersum, gdzie prawa i historia są zupełnie inne niż w rzeczywistości. Wiele przygotowań jest potrzebnych, swoista encyklopedia;p

      Usuń
    4. zazdroszczę CI tego świata literackiego, który ujrzał światło dzienne.. też bym tak chciała tworzyć i rzucić głupią robotę w kąt;p

      Usuń
    5. Tyle tylko, że jakość nie idzie w parze z zarabianiem. Jestem na ten moment stratny finansowo, mentalnie, a nawet nazwiska sobie nie wyrobiłem.

      Usuń
    6. nigdzie indziej nie dorabiasz?

      Usuń
    7. Pytałaś się tylko o świat literacki, więc on nie przyniósł żadnych pieniędzy ;)

      Usuń
    8. ech smutno że artyści nie mają teraz milionów jak w dobrych, dawnych czasach :D

      Usuń