środa, 6 listopada 2013

Informacyjny powrót

Długo mnie tutaj nie było, ale spieszę z najnowszymi wiadomościami w sprawie książki, która stała się najważniejszym elementem układanki zwanej życie. Trzecia część jest w trakcie pisania i ze względu na ilość materiału planowany czas nadejścia zakończenia przygód prywatnego detektywa to koniec tego roku. Oby się udało dotrzymać terminu.
Z tym wiąże się kolejna informacja, bo planowana jest reedycja tzw. 3in1. Trzy części jako całość (bez obawy, będzie możliwość zakupienia trzeciej części osobno) pod koniec roku lub już w nowym roku kalendarzowym. Będzie kilka zmian w poprzednich częściach, raczej kosmetyczne, nic wielkiego, ale chcę doszlifować swoje dzieciątko.
Trzecim punktem to już ambitny plan wsunięcia się z książką na bardziej profesjonalny poziom, więc poszukiwania sponsora bądź wydawnictwa uważam za otwarte i z tego miejsca proszę wszystkich o trzymanie kciuków. Uznałem, że nadszedł czas, aby spróbować czegoś mocniejszego, czegoś silniejszego w przekazie i dać szansę przy całej mojej szczerości dobrej książce na wybicie się na polskim rynku.
I ostatnia informacja, aby nie przedłużać to kolejna prośba o poinformowanie znajomych, którzy lubią dobrą książkę, dobry thriller z elementami kryminału i grozy, aby mogli poznać Michaela. Z góry dzięki i pozdrawiam serdecznie!

8 komentarzy:

  1. Pisaj, pisaj, bo jestem ciekawa zakończenia. I powiem szczerze, że cieszę się iż nie zapomniałeś o wiernych czytelnikach (czytaj: takich jak ja) i wydasz nie tylko 3w1 ale także samą trójeczkę. Szykuj już dobrą dedykację :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już teraz wiem, że to raczej będzie bliżej dwójki i mniej akcji, ale zaskoczenie może zdziwić :D

      Usuń
    2. No mam nadzieję, że nieprzewidywalne :P

      Usuń
    3. No raczej tego... a w sumie co ja będę pisał. Sama zobaczysz;p

      Usuń
    4. Weź to usuń, konta mi się powaliły :P

      Nie zobaczę, a przeczytam, jak już :D

      Usuń
  2. widzę że pisarz tworzy nie na żarty :D

    OdpowiedzUsuń
  3. nooo w końcu ktoś tu zaczął działać! brawo! kibicuję Ciii :)

    OdpowiedzUsuń