sobota, 8 czerwca 2013

Szczęście

Człowiek oszukiwać się może na miliony sposobów, by na chwilę żyć w miarę szczęśliwie bez tego co najbardziej mu potrzeba. Niektórzy  są tak skuteczni w tym, że naprawdę wierzą, że są szczęśliwi. Jest to tak silne przekonanie, że powstał mit o tym, aby być z kimś szczęśliwym, wpierw trzeba to osiągnąć samemu. Co już na tym etapie jest dość chaotyczne, bo po co mieć kogoś, gdy teoretycznie jest się szczęśliwym i ta druga osoba może wprowadzić ewentualny chaos?

Nigdy nie zgadzałem się z tym, że człowiek może osiągnąć szczęście będąc sam tak jak uważam, że aby dana osoba osiągnęła pełnie siebie potrzebuje pasji, wiary i nadziei. Praca gdzieś w tym obiegu schodzi na daleki plan przysłoniony cieniem życia. Nikt bez tych wartości nie może uznawać siebie za kompletnym.

Dlatego wiem, że nie będę szczęśliwy sam ze sobą, bo to jest naturalnie niemożliwe do osiągnięcia. Ta świadomość, ta wiedza, że ktoś o tobie myśli, że jesteś dla tej osoby nie tylko partnerem seksualnym, ale zbawcą w burzowe dni, opiekunem w deszczowe popołudnia czy towarzyszem w radosne poranki jest tym czego człowiek powinien pragnąć przede wszystkim i nade wszystkim.

Każdy z nas podświadomie pragnie i potrzebuje być najważniejszą osobą na świecie dla kogoś konkretnego, którego sami wybieramy, sami spotykamy i żyjemy razem w trudach cywilizacji. To taka bezpieczna przystań w czasie gniewu wszechoceanu. To motywacja, aby realizować siebie, bo jeśli ktoś pokochał nas za nasz specyficzny charakter i urodę to nie chcemy się zmieniać, chcemy się rozwijać właśnie w tym kierunku.

Wracają siły, chęci, systematyczność, gdy poczujemy na swej skórze to jedyne, konkretne i unikalne, tylko dla nas spojrzenie. Dlatego mówię głośno i wyraźnie, że całe szczęście w samotności jest kłamstwem na dużą skalę. Można się cieszyć, radować, uśmiechać się, ale nie można być szczęśliwym, bo nawet księżyc w pełni potrzebuje gwiazd na nocnym niebie, a słońce błękitu. I do tego każdy z nas powinien dążyć, może nie świadomie, raczej podświadomie, ale to jest najwyższa wartość jaką każdy z nas może i musi osiągnąć, aby być kompletnym, aby być szczęśliwym.

87 komentarzy:

  1. Dużo prawdy. Zanim poznałam P., mówiłam, że jestem szczęśliwa. Nie byłam. Owszem, obrałam sobie za cel cieszenie się drobnymi rzeczami, ale zasypiałam ciągle w niepewności i strachu. Bałam się wyobrażać sobie prawdziwe szczęście, bo byłam święcie przekonana, że ono mnie nie spotka. Głównie dlatego, że byłam przesiąknięta kompleksami i brakiem wiary w siebie. A kiedy spotkało... nie mogłam w to uwierzyć. Jakoś nie docierało do mnie, że ktoś mógł pokochać akurat mnie. Bałam się, że to minie, że zaraz coś się spieprzy, jak zwykle... On długo musiał mnie zapewniać i dopiero, gdy Mu uwierzyłam, poczułam spokój. Teraz zasypiam z wizją tego co bylo i co chcę wspominać, lub wizją tego, co niedługo się wydarzy. I jestem pewna i szczęśliwa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję, że byłaś wstanie znaleźć swoje szczęście. Żadne sukcesy, żadne cieszenia się z małych drobnostek nie są wstanie zrekompensować braku tej jednej, najważniejszej osoby.

      Usuń
    2. Może jest tak dlatego, że najbardziej na świecie boimy się samotności?

      Usuń
    3. Albo po prostu nie jesteśmy stworzeni do samotności.

      Usuń
    4. Zwał jak zwał, bynajmniej z tego i tak wynika strach...

      Usuń
    5. Zalezy od punktu interpretacji, dla mnie mało w tym strachu. Bardziej o tę kompletność chodzi.

      Usuń
    6. trochę racyji jest w tym, co mówisz. bynajmniej w moim przypadku strach przed samotnością był przeogromny...

      Usuń
    7. Ja już się chyba oswoiłem z samotnością, w końcu jestem samotny przez wiekszość mojego życia, a może nawet i przez cały czas. Ale czuję pustkę w środku, której zapełnić nie mogę.

      Usuń
    8. nie warto się z nią oswajać, od samotności trzeba uciekać...

      Usuń
    9. Uciekam całe zycie i jakoś nie mogę się pozbyć. Dlatego chyba czas złożyć kapitulację.

      Usuń
    10. za łatwo się poddajesz.

      Usuń
    11. Ja uważam, że wręcz przeciwnie ;)

      Usuń
    12. Zbyt dużo razy próbowałem i nic z tego nie wyszło. Musze odpocząć.

      Usuń
    13. jeśli ma być to tylko odpoczynek w walce, to nawet jest to zrozumiałe ;)

      Usuń
    14. Tego w sumie nie wiem czy to bedzie odpoczynek czy całkowita kapitulacja. Raczej to drugie i pozostanei mi czekanie jak to jakaś kobieta wyciągnie pierwsza rękę.

      Usuń
    15. ale wiesz, że sam siebie możesz skazać na czekanie bez końca?

      Usuń
    16. W tej chwili to i tak lepsze od ciągłych porazek.

      Usuń
    17. widzę, że nie da się Ciebie przekonać do ani odrobiny optymizmu ;)

      Usuń
    18. Nie da rady. Jestem zbyt życiowy, aby wierzyć w bajki.

      Usuń
  2. Bo człowiek to zwierze stadne. A prawda jest taka, że nawet najmniejsza rzecz, w towarzystwie tej jedynej osoby jest o wiele radośniejsza. Każdy sukces i każda radość dzielona z tą osobą ma większą siłę. Osoba, które twierdzi, że jest szczęśliwa w swojej samotności albo kłamie, albo okłamała już samego siebie. Można się cieszyć i radować, ale w osamotnieniu szczęścia sobie nie wyobrażam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie to ja nie uważam, że człowiek to zwierze stadne. Prawdę mówiąc ja czuję się samotny jeszcze bardziej w tłumie. Ale z resztą się zgadzam. Możemy sobie tłumaczyć to na wszelkie sposoby, rozdzielenie dusz, jakieś inne ezoteryczne siły, ale nie zmienia to faktu, że człowiek bez kogoś najważniejszego traci wiele ze swoich zalet.

      Usuń
    2. Nie chodziło mi o przebywanie wśród innych ludzi, a o potrzebę bycia z kimś, kogo się kocha i wie, że jest się kochanym. :)

      Usuń
    3. To ja inaczej interpretuje pojęcia zwierze stadne;p

      Usuń
    4. Wiadomo, wiele nas łączy, ale wiele też dzieli :D

      Usuń
    5. W sumie można tak powiedzieć o każdym z nas ;p

      Usuń
    6. Of kors ;) Tak to już jest, każdy ponoć jest wyjątkowy, ale z drugiej strony taki sam. Poplątane.

      Usuń
    7. A dla mnie nie każdy jest wyjątkowy, bo wtedy nikt by nei był wyjątkowy. Jest mnóstwo szaraków, którzy boją się być wyjątkowi. Takie jest moje zdanie.

      Usuń
    8. I teraz się zastanawiam do której z mas się zaliczam xD

      Usuń
    9. Powinieneś był udzielić innej odpowiedzi xD

      Usuń
    10. Nigdy nie jestem taktowny xd

      Usuń
    11. Wiem xD Już się o tym przekonałam xD

      Usuń
    12. Przez grzeczność nie zaprzeczę :P

      Usuń
    13. No oczywiście, że tak! Magik, Ty weź mnie nie załamuj :P przecież wiesz, że jestem kulturalna, grzeczna, nie używam wulgaryzmów... xD

      Usuń
    14. A czy w tej bajce też są latające delfiny?:D

      Usuń
    15. Te co gwałcą? Nieee, bo to już niegrzeczne ^^

      Usuń
    16. Co ci się w seksie niespodzianka z delfinami nei podoba?;p

      Usuń
    17. Nie wiem, może... delfin? xD

      Usuń
    18. Ogólnie lubię, ale tak jakby nie są ludźmi :P

      Usuń
    19. Bądź modna, bądź nie hetero! ;p

      Usuń
    20. Ogólne czy takie w tych klimatach?;p

      Usuń
    21. No oczywiście. ;) chociaż... Zależy co oznacza dobry detektyw. Bo jeśli MK jest dobry to ja nie chce skończyć jak on. XD

      Usuń
  3. bez drugiego człeka tego najważniejszego nie jest w pełni sobą .. ot co:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najgorzej jednak z tym, że są ludzie, którzy takich osób nie znajdą w zyciu.

      Usuń
    2. skąd wiesz? dopóki się szuka ten ktoś się znajdzie ;)

      Usuń
    3. Z życia wiem, że nie wszystko ma swój happy end.

      Usuń
    4. pesymizmem mi tu śmierdzi;p

      Usuń
    5. Pesymizm? Nie. Realizm. Czysty realizm. Życie to nei bajka i niewiele rzeczy układa się po naszej myśli. Utopia to inne imię optymizmu.

      Usuń
    6. każdy wierzy w to co chce ;)

      Usuń
    7. To nie wiara, to doświadczenie.

      Usuń
    8. a nie połączenie jednego z drugim?:)

      Usuń
  4. Szczęściem jednego człowieka jest drugi człowiek... i jak pisze Kathy bez drugiej osoby, nie jesteśmy w pełni sobą, człowiek jest taki niekompletny...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja przez większość życia jestem niekompletny ;)

      Usuń
    2. Twoja brakująca część jakoś nie może znaleźć drogi do Ciebie ;)

      Usuń
    3. Oczywiscie jest spore prawdopodobieństwo, że nigdy mnie nie znajdzie.

      Usuń
    4. oj może po prostu zgubiło drogę ;)

      Usuń
    5. To jak zgubiło to raczej już nie odnajdzie drogi powrotnej ;p

      Usuń
    6. Ty juz widzę, przekreśliłeś to swoje szczęście ;P

      Usuń
    7. Raczej ono przekreśliło mnie.

      Usuń
    8. albo się bawi w chowanego ;D
      skończyłam czytać książkę :P

      Usuń
    9. Wow, jesteś wyjątkowa, jako jedyna tak długo czytała książkę. Ci co pisali do mnie kończyli w max trzy dni xD

      Usuń
  5. Trudno być samotnym na dłuższą metę, bo potrzebujemy obok drugiej osoby, kogoś kto posłucha, pogada, czasami zjedzie od góry do dołu. Kogoś kto pogłaska po dłoni i powie, że wszystko się ułoży, kogoś na kogo można zawsze liczyć.
    Życzę Ci kogoś takiego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, ale raczej mało prawdopodobne ;)

      Usuń
  6. Nie jestem pewna, czy to tak jest do końca..
    Każdy potrzebuje ludzi, ale jeśli sami nie będziemy szczęśliwi- zawsze będzie czegoś brakowało..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma inną filozofie życia. Moja własnei jest taka, że każdy człowiek potrzebuje drugiego do szczęścia.

      Usuń
    2. potrzebuje drugiego do szczęścia, ale nie musi to być partner... ;)

      Usuń
    3. U mnie tylko partner życiowy, nikt inny.

      Usuń
    4. noo skoro tak twierdzisz, to niech tak będzie :P ;)

      Usuń
    5. Dla mnei nikt inny, bo na tym polega miłość, aby być razem. Przyjaźń jest dla mnie przereklamowana.

      Usuń
    6. Nie masz przyjaciół?

      Usuń
    7. Miałem przyjaciół, w sumie teraz też i wiem, że to nie to.

      Usuń
  7. być kompletnym... dodawać do siebie każdego dnia coś by móc przekazać dalej, by z kielicha się przelewało, by nie ubywało bo to kielich bez dna. I spotkać kompletną kompletność i podzielić się pełnią i jaśnieć jak słońce o wschodzie i nigdy nie gasnąć.
    pięknego dnia, w pełni samego siebie :)

    OdpowiedzUsuń