czwartek, 6 czerwca 2013

Podsumowanie eksperymentu

Jakiś czas temu postanowiłem założyć na popularnym serwisie randkowym konto. Wrzuciłem najlepsze zdjęcie jakie tylko znalazłem, wypełniłem każdą rubryczkę w swoim stylu, szczerze i może trochę poetycko. Głowiłem się, aby słowami objąć rzeczywistość, ale nie odkrywać za bardzo wad, raczej tylko podkreślić swoje zalety. Napisałem też ładne zdania na temat wymarzonej wybranki, tak aby nie skreślić żadnej ładnej i inteligentnej kobiety z listy, ale aby dać jakikolwiek rysopis do poszukiwań.

Mówiąc krócej, sidła założyłem. Nie podszedłem jednak do całości z optymizmem, ponieważ z góry wiedziałem jak to się skończy, ale pomimo tego wysyłałem do kobiet, które spełniały moje kryteria dotyczące urody i opisów na profilu. Napisałem mnóstwo tekstu powitalnego, strzelałem jak karabin maszynowy. Nie ukrywam, chodziło o jak największą liczbę osób, do których mógłbym napisać, by przekonać się czy moja teza jest słuszna.

Okazało się, że tak. Większość kobiet zareagowała na wiadomość i pojawiła się na profilu. Z tej ogromnej liczby kandydatek odpisała ilość mieszcząca się na palcach jednej dłoni w tym, że to były wiadomości typu "oryginalna wiadomość, ale nie" i tylko dwie przełamały się i odpisały. Duże zaskoczenie, ale bez happy endu, bo na drugi dzień widocznie podchodziły już trzeźwe do monitora i udawały, że rozmowy nigdy nie było.

Podsumowując. Eksperyment potoczył się po mojej myśli co bardzo mnie zasmuciło i przekonało, że jednak znowu mam rację co do samego siebie i raczej w najbliższych latach to się nie zmieni. Pozostaje zatem samotne pisanie książek. Pozdrawiam.

18 komentarzy:

  1. Ale jesteś Poetą przez duże P. nie wiedzą kogo mogły poznać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już raczej pisarz, ale miło, że tak uważasz, co jednak nie zmienia mojej sytuacji, że jestem samotny.

      Usuń
    2. dokładnie tak! w tej kwestii zawsze będziesz KIMŚ wielkim :)

      Usuń
    3. Zabrzmiało to tak jakbyś mówiła o kwestii samotności. Wiem o czym pisałaś, ale to nie sprawi, że będę szczęśliwy.

      Usuń
  2. wiesz co? może Ty jesteś za inteligentny dla kobiet.... to jest trochę przykre, bo wychodzi na to, że kobiety są głupie ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O takim wytłumaczeniu jeszcze nie słyszałem ;p

      Usuń
  3. ja tam się dobrze bawiłam na tego typu serwisach randkowych xd :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo ty jesteś kobietą i nie masz takiej twarzy jak ja ;p

      Usuń
  4. mam konto na sympatii i kiedy dostaję za długą pierwszą wiadomość stwierdzałam, ze jest z serii kopiuj-wklej wyślij do wielu, a kobiety nawet na takim serwisie chcą żeby zwrócić uwagę tylko na nie. a poza tym, jak znam Ciebie, wrzuciłeś tam jakiś smutny, przygnębiający opis- a jak się kogoś w ogóle nie zna- to to też odpycha. spróbuj zrobić jeszcze jeden eksperyment: uśmiechnąć się do zdjęcia i wysłać krótkie, ale zaczepliwe wiadomości do kobiet, najlepiej odnieść się do jej opisu, jakiegoś zdjęcia.. coś, co je zainteresuje.
    nie zniechęcaj się tak szybko, czasem trzeba długo poczekać.. ale wiem, że i na takim portalu można poznać kogoś ciekawego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niezły ze mnie Sherlock Holmes!
      i miałam rację, że opisałeś się negatywnie! zbyt wiele negatywnych opinii na swój temat! mówię Ci- usuń wszystko co jest negatywne i zrób jeszcze jeden eksperyment :]

      Usuń
    2. Ależ ja nie napisałem praktycznie nic negatywnego. Jak dal mnie same pozytywne efekty, nawet na zdjęciu prawie się uśmiecham, a to już coś. A innego takiego zdjecia nie mam, nawet aparatu nie mam ;p

      Usuń
    3. nic negatywnego?
      "bardzo niefotogeniczny", "odrzucający na pierwsze spojrzenia, nieśmiały, ciężki charakter" - no proszę Cię!

      Usuń
    4. Ale potem dodałem, że rozpędzam się jak lokomotywa jak ktoś da mi szansę, dla mnie to bardzo pozytywne i chyba nie powiesz mi, że zdjęcie jest smutne ;p

      Usuń
    5. Zdjęcie smutne nie jest, ale uśmiechnięte też nie :P
      Jak człowiek czyta taki opis, to w pamięci zostaje mu tylko to, co jest negatywne...

      Usuń
  5. Trudno znaleźć kogoś interesującego na portalu randkowym, też miałam kiedyś profil i również się zasmuciłam. Może daj sobie więcej czasu? A może trzeba poczekać, może Twoja przyszła ukochana przeczyta Twoją książkę i zakocha się w niej? A to już mały krok do poznania Ciebie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeszukałem wszystkie kobiety w moim regionie. Więc raczej nie mam co dawać więcej czasu na eksperyment ;p

      Usuń
  6. Ady tam, chrzanisz. Od zawsze uważałam, że tego typu portale nie są dla osób z wyższym ilorazem inteligencji, także rzeczywiście, nie miałeś tam czego szukać ;]

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobra, wywnętrzę się... a co mi tam :) sytuacja z Ikei wczoraj: stoję przy kasie, przede mną mężczyzna, kasjer kasuje, pyta czy te świeczki to już moje? (nie było podziałki między towarami), on i ja równocześnie, ja-nie, on tak, spojrzenie, wymiana uśmiechów, patrzy na taśmę, mam te same świeczki. Uśmiechamy się, Jest porozumienie. Potem znowu jakiś towar się przyplątał, kasjer pyta czy do moje albo tego pana, oboje mówimy jednocześnie nie, kolejny uśmiech... I choć za tym nic nie poszło, coś było, mogło iść dalej, ale żadne z nas nic więcej nie zrobiło. to wystarczyło... ale on się znalazł sam, ona się znalazła sama w jednym sklepie "przypadkiem" by sobie coś przekazać, choćby uśmiechem się odprowadzić i pożegnać. Czasem to wystarczy by uwierzyć :-) ale jestem może nazbyt romantyczna... ale jakoś mi się takie romantyczne historie przytrafiają, czasem filmowe... przeczytana książka pisarza, nawiązany z nim kontakt mailowy, natrudziłam się by go odszukać, nawet zwątpiłam w jego istnienie... znalazłam... pół roku później było bardzo romantycznie :P i to ja znalazłam jego, choć może on mnie bo napisał książkę... radzić nie ma co, rady są gówno warte :) trzeba żyć, żyć na maksa, robić swoje, reagować jak się czuje i.. na dobrze rzeczy w życiu warto czekać... :) Powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń