sobota, 11 maja 2013

Koszmar Michaela Knighta



Kontynuacja przygód prywatnego detektywa już za równe dwa tygodnie (25 maja)! Historia bardziej psychodeliczna, mięsista, bo od koszmaru nie tak łatwo jest uciec. Cuda krew na rękach wsiąka niczym kwas, serce dudni melodią szaleństwa, a umysł pogrąża się w chaosie. Cienie wydają się coraz bardziej wyraźne, szepty coraz bardziej przekonujące, a rzeczywistość wydaje się być tylko iluzją, snem na jawie... koszmarem.

46 komentarzy:

  1. Anielsko ^^ (Tym razem ciężko jest mi się rozpisać ;p)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak wiadomo po pierwszej części anioły nie zawsze zwiastują coś dobrego^^

      Usuń
    2. Nie szukaj problemów xD

      Usuń
    3. Chodziło mi o błogość tego określenia, które kojarzy się z niebem. Tutaj raczej kojarzy się z mrokiem, ale też anielsko :d

      Usuń
    4. Nie miałam na myśli nic negatywnego ;D

      Usuń
    5. No ja mam nadzieję :D

      Usuń
    6. Oj po prostu dodałem to jako anegdotkę do aniołów w książce ;)

      Usuń
    7. Ojojoj wiem ;p Już TROCHĘ Cię znam ;p

      Usuń
    8. To nie wyczułem w poczatkowych odpowiedziach ironii, sorry ;p

      Usuń
    9. Nie wiem o co Ci chodzi, tam nigdzie nie ma ironii, Ty mi tu nie czaruj! :P

      Usuń
    10. Czemu mam nie czarować? W końcu Magik ze mnie ;)

      Usuń
    11. Nie czaruj, bo mnie jeszcze oczarujesz xD

      Usuń
    12. No, od razu bym tobie współczuł xD

      Usuń
    13. Jak stąd dotąd i jeszcze dalej!

      Usuń
    14. No to nie jest naprzeciwko czy zza rogiem :D

      Usuń
    15. Musisz mieć wielkie serce, by móc tak współczuć ;D

      Usuń
    16. No bo ja jestem dobrego serca, to zupełnie przez przypadek mam mrok pod skórą^^

      Usuń
    17. Jak sobie wkręciłeś, to masz :P

      Usuń
    18. Że sobie wkręciłem to, ze jestem dobry?;p

      Usuń
    19. Nie, że masz mrok pod skórą ;p

      Usuń
    20. Heh, raczej tego sobie nie wmawiam. Uwielbiam mrok.

      Usuń
  2. Świetna ta okładka ;D brawo dla jej autora ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A raczej dla autorki i ja osobiście jestem zafascynowany :)

      Usuń
    2. nie dziwię się, bo jest naprawdę niesamowita ;)

      Usuń
    3. A jak ci idzie czytanie?;p

      Usuń
  3. łał! okładka jest boska! kto ją tworzył?:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta sama osoba, która maczała palce przy pierwszej. Dobra znajoma ;)

      Usuń
    2. no geniusz u licha geniusz! ale coś jej sugerowałeś w tej okładce? czy ona tak sama?

      Usuń
    3. Skłamałbym, że nic nei sugerowałem. Wiedziałem jaki element musi pokazać się na okładce i w rozmowie sama wpadła na pomysł, zrealizowała i przedstawiła mi i jestem równie zachwycony co ty ;)

      Usuń
    4. a czyli współpraca kwitła:))

      Usuń
    5. I wyrosła na coś fantastycznego ;)

      Usuń
    6. a trzecia część już się pisze?:D

      Usuń
    7. Wziąłem urlop. Od czerwca zacznę pisać trzecią część. Jedynie napisałem w punktach fabułę ;)

      Usuń
    8. oo czyli wstępny zarys masz już :D zacnie:))

      Usuń
    9. Wstępny (w sumie to on już jest ukończony ten scenariusz ;p) zarys to ja już mam od pierwszej części, bo książkę od razu pisałem pod trylogię ;)

      Usuń
    10. haha a może będzie i czworologia?:D

      Usuń
    11. Nope, fabuła jest zamknięta ;)

      Usuń
  4. Okładka - rewelacja, już po niej samej chętnie sięgnęłabym po tą książkę. Gratuluję tak w ogóle, determinacji i tego, że udało Ci się spełnić swoje marzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie to dopiero pierwszy krok w realizacji marzeń, ale i tak daje satysfakcję. Dzięki ;)

      Usuń