poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Burza

Wszystko co widziałem, słyszałem w moim życiu oraz wszystko co wiem nie ma już znaczenia przed nadciągającą burzą. Widzę jak snuje się po horyzoncie wielka, mocarna. Raz po raz przeszywa jej ciało najjaśniejsze światło jakie człowiek może podziwiać. Huk tego cudu wstrzymuje bicie mojego serca. Płuca nieśmiało zatrzymują wymianę tlenową. Tysiąc wojennych bębnów jak złowrogi marsz wojenny niczym mała mysz chowa się przed jej potęgą.

Ja nie uciekam. Nie ma sensu, nie ma już czasu. Wiem, że za parę chwil wypełnionych zadumą skończę w jej śmiercionośnych ramionach. Nie panikuję, nie biję się z myślami. Moja sentencja równomiernie i harmonijnie układa się w głowie. Jestem spokojny. Grzmoty dudniące w rozdygotanych uszach są jak niezwykła cisza. Cisza przed burzą, która przygotowuje nas na nadejście najgorszego.

Chwilę przed uderzeniem otwieram swe ramiona niczym skrzydła, by pofrunąć wraz z majestatem. Raduje mnie ta myśl. Po raz pierwszy w kącikach ust pojawia się drobne drganie, szczere i prawdziwe jak diament wśród połaci kurzu. Przez jedną chwilę, ułamek czasu tak niewielki, że w skali wszechświata nigdy nie powstał dziwne, pozytywne uczucie przepełniło moje ciało wraz z duszą. Ta satysfakcja, że przez moment byłem naprawdę wolny.

105 komentarzy:

  1. Dobrze, że chociaż przez chwilę poczułeś tą wolność na własnej skórze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To raczej wypowiedź osoby, którą stworzyłem na potrzeby tego tekstu. Taki monolog z przesłaniem niż faktyczna rzeczywistość ;)

      Usuń
    2. Jaki Ty skomplikowany jesteś :P

      Usuń
    3. Ale za to nie nudzę się przy dłuższej znajomości;p

      Usuń
    4. no widzisz, a tak na siebie narzekałeś :p

      Usuń
    5. To że ktoś może być interesujący nie oznacza, że nie ma wad;p

      Usuń
    6. ale to już coś! :D nie ma nic gorszego niż nudny człowiek. kurde, tak sobie teraz myślę, że ja jestem nudna fchuj :/

      Usuń
    7. bo nie mam nic ciekawego w sobie do zaoferowania. jestem nudna, depresyjna, małomówna i zamknięta. nie piję, nie palę, nie imprezuję. o czym tu ze mną gadać.

      Usuń
    8. Nie pijesz, nie palisz, to są zalety jakbyś nie wiedziała.

      Usuń
    9. wiem, ale poprzez to jestem uznawana za dziwną.

      Usuń
    10. Największą porażką w tej sytuacji to przyznanie im racji. Możesz być nudna z wielu innych powodów, ale nie tych co wymieniłaś.

      Usuń
    11. dobrze, w takim razie zostawmy te powody. co nie zmienia faktu, że jestem nudna :P jestem niespontaniczna, nie lubię się bawić, nie jestem towarzyska, no jest milion powodów...

      Usuń
    12. Nie licząc tej spontaniczności wymieniłaś moje cechy;p

      Usuń
    13. Trafił swój na swego, piona :P

      Usuń
    14. Tylko ja nie uważam siebie za nudnego ;p

      Usuń
    15. To co poszło u ciebie nie tak?:>

      Usuń
    16. Po prostu nienawidzę siebie.

      Usuń
    17. To już gorzej. Ja siebie w całości nie akceptuję, ale znam swoje mocne strony. Tez powinnaś spróbować odnaleźć je.

      Usuń
    18. szukam już bardzo długo. ale to na nic. jestem pusta. nijaka. nie ma mnie.

      Usuń
  2. A ja boję się burzy, a ciszy przed nią jeszcze bardziej. No ale dobra, wiem, że nie chodzi o zjawisko atmosferyczne ;D
    Burza w duszy, w życiu, na świecie nie jest ani dobra, anie fajna, na pewno jakiś plus, by się znalazł, ale burza zawsze wywołuje więcej szkód niż dobra.
    Teraz ludzie obawiają się burzy na dalekim wschodzie, panikują obawiając się trzeciej wojny światowej i prawdę mówiąc - ja sobie tego nie wyobrażam, nie czuję się Bóg wie jak wolna czy też żyjąca w państwie demokratycznym, ale jeśli będzie wojna - nie zobaczymy ani słońca, ani tęczy, ani dobra, ani nawet uśmiechu,a o wolności nie wspominając.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli spojrzeć na to tak jak ty to nie licząc muzułmańskiej agresji i nienawiści to bardziej prawdopodobna wojna będzie między sąsiadami na dalekim wschodzie Azji, Korea Płn i Płd mogą wywołać ciekawy konflikt, chociaż tutaj Północ jest wręcz skazana na pożarcie, no ale kto głupiemu zabroni wywoływać konflikt, w którym jest się na straconej pozycji?

      Ja jako zjawisko atmosferyczna panicznie się boję. Moje przygody z piorunami nie należą do sympatycznych.

      Usuń
    2. Moim zdaniem oni sami sobie "zapędzają samobója".

      Ja lubię patrzeć na burzę i błyskające niebo, ale jak burza jest zbyt blisko to boję się jak dziecko.

      Usuń
    3. Mnie już daleki huk powoduje palpitacje serca. Wyłączam wszystko co elektryczne i dosłownie z każdym kolejnym odgłosem burzy podskakuje.

      Usuń
    4. Ja też raczej wyłączam, tak powinno być.

      A dlaczego tak reagujesz na burzę? Co się stało?

      Usuń
    5. Trzy raz byłem blisko ze spotkaniem się z burzą. Raz uderzyła tuż po drugiej stronie ulicy w słup, potem chciała poprawić, ale trafiła w nieopodal w drzewo a potem tydzień później walnęła w drzewo stojące tuż przy domu. Za każdy razem byłem stanowczo za blisko. Nie ufam jej.

      Usuń
    6. No to Ci się w ogóle nie dziwię, faktycznie zbyt blisko.
      Ja nienawidzę jak mi grzmi nad domem, panika w oczach.

      Usuń
    7. To ja mam dwie swoje fobie własnie;p

      Usuń
    8. No ja bym się nei cieszył, wolałbym nie mieć żadnej;p

      Usuń
    9. A kto mówi, że ja się cieszę? :)
      W sumie doliczyłam się trzeciej i wszystkie trzy są uciążliwe.

      Usuń
    10. Nie znasz drugiej, a pytasz o trzecią? :D

      Burza nie jest moją fobią, czasami się boję, ale nie zatrzyma mnie to przed wyjściem na dwór, czy coś takiego. Po prostu raczej mnie denerwuje niż straszy.

      Usuń
    11. Spokojnie, po co ta liniowość?;p
      To jaka jest druga?;p

      Usuń
    12. Głupi nawyk ;p

      Pierwsza to lęk przed pająkami, druga przed wężami, a trzecia przed wysokością. :)

      Usuń
    13. AAa i dlatego mówiłaś fuj jak wspomniałem, że chciałbym skosztować grzechotnika ;D

      Usuń
    14. Właśnie. Kiedyś przeglądałam chyba kwejka i tam były jakieś fikuśne torty, kliknęłam przeglądaj dalej czy coś takiego, nie pamiętam co tam jest napisane, a tam tort w kształcie węża, wszyscy domownicy pytali co się dzieje :P

      Usuń
    15. Jakby komuś do głowy przyszło podarować mi taki tort na urodziny, to oberwałby nim po twarzy :D

      Usuń
    16. A takie wielkie plany były xD

      Usuń
    17. A co, chciałeś mi przysłać tort? Przywieź, pozwolę Ci go zjeść, a nawet zlizać, będziesz mógł się oblizywać ile tylko zamarzysz ;P

      Usuń
    18. Tort w kształcie węża bądź pająka, tak realistycznie xD
      Jakaś ty dobra;p

      Usuń
    19. Spoko, załatwię tam na górze na 25 burzę i nalot pająków <3

      Wiem, ja jestem wspaniała, dam Ci nawet lusterko żebyś nie musiał się męczyć i szukać kawałków na sobie :)

      Usuń
    20. Chyba w Argentynie kiedyś spadł deszcz pająków, więc wcale ta wizja mi się nie podoba;p

      Usuń
    21. Umarłabym. Aż mnie ciarki przeszły :D Brrr, mam taką schizę, że jak wciągnę pająka odkurzaczem, to on wyjdzie... :D

      Usuń
    22. No ja to najchętniej bym wszystkie spalił;p

      Usuń
    23. Nie mam miotacza odnia :(

      Usuń
    24. Oczywiście chodziło o miotacz ognia ;p

      Usuń
    25. No wiesz co? Nie mieć tak podstawowego narzędzia w domu?;p

      Usuń
    26. Ja nawet gaśnicy nie mam!

      Usuń
    27. To trzeba ją w końcu rozkręcić!;p

      Usuń
    28. To jak wpadniesz z tortem to weź miotacz ognia, a gaśnicę wezmę od mamy z samochodu ^.^

      Usuń
    29. No, mam nawet kawałek podwórka który można użyć do tych celów :D

      Usuń
    30. Ty to masz wymagania. Tort i ognisko xD

      Usuń
    31. Dla mnie się nie postarasz? ;D
      Wino sama sobie kupię :)

      Usuń
    32. Brak we krwi czerwonego wina? W sumie to nie wiem jakie pijesz, wiec powiedzmy, ze piłem do koloru krwi ;p

      Usuń
    33. Czerwone. Pół słodkie. Nie vermut. Różowe też przejdzie. ^^

      Usuń
    34. Czyli z moją rodziną byś się nie napiła, bo u mnie lubię słodkie;p

      Usuń
    35. Napiłabym. Napiła :P
      Słodkie też jest dobre. Niedobre jest wytrawne. Bleee. Zapamiętaj na przyszłość. :P

      Usuń
    36. A co, myślisz, ze kiedyś wykorzystam tę wiedzę?;p

      Usuń
    37. To zależy tylko od Ciebie. :)

      Usuń
    38. Dlaczego miałoby to tylko zależeć ode mnie;p

      Usuń
    39. No bo to czy wykorzystasz ów wiedzę zależy tylko i wyłącznie od Ciebie :)

      Usuń
    40. Ale czy okazja na to się nadarzy to już nie ode mnie;p

      Usuń
    41. Okazji jest wiele :) Na wino, oczywiście :P

      Usuń
    42. Urodziny, imieniny, dzień kobiet, dzień dziecka... :D Podać daty?

      Usuń
    43. Czyjeś, tu chodzi o MOJE :D

      Usuń
    44. To ja ci napisze, że ja nie obchodzę imienin. Dla mnie są zbyt pospolite. Wolę urodziny.

      Usuń
    45. Ja też wolę urodziny, lepsze :D O imieninach na ogół się nie pamięta :P

      Usuń
    46. No u mnie w otoczeniu jest niestety odwrotnie. O imieninach pamiętają, wyprawiają, a urodziny nie. Oczywiście trzymam się swoich zasad i nikogo w imieniny życzeń nie składam;p

      Usuń
    47. U mnie to raczej urodziny ;D A o imieninach pamiętam tylko najbliższych :D

      Usuń
    48. Za to ci muszę powiedzieć, że mam głowę do dat i ciekawostek, które ludzie mi sprzedają o swoim życiu :D

      Usuń
    49. To dobrze! Będziesz przynajmniej wiedział kiedy to wino wysłać! :D

      Usuń
  3. Brakowało mi takiego tekstu u Ciebie. Nie wiem, jak Ty to robisz, ale świetnie wychodzą Ci takie teksty, nad którymi trzeba pomyśleć, wyciszyć się. Zawsze po przeczytaniu takiego Twojego tekstu zostaje mi rysa na sercu.

    Pozdrawiam,
    B.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się, aby każdy mój tekst skłaniał do myślenia. Cieszy mnie to, że pewna grono osób jestem wstanie zahipnotyzować i w pewnym sensie wymusić do refleksji.

      Usuń
  4. poczułam dreszcze jak o tych grzmotach przeczytałam:D:D:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze, to znaczy, że mój styl działa ;D

      Usuń
    2. zawsze działał :) pisarzu :D

      Usuń
    3. myślałam że sam się podbudowywujesz często i gęsto;p

      Usuń
    4. U ciebie nigdy nic nie wiadomo, tego się nauczyłem :D

      Usuń
    5. no widzę że jakoś tamtej lekcji nie pamietasz :D

      Usuń
    6. U ciebie żarty i na powaznie brzmią identycznie, nie zauważyłaś?:D

      Usuń
    7. chyba już sama nie wiem w jakim świecie swym zyję xd wybacz xd

      Usuń
  5. Lubie burzę ale jak znajduję sie w bezpiecznym miejscu. Nie chciałabym mieć bliskiego spotkania z nią :P

    P.S. korzystasz jeszcze z aqq? bo bym chciała w sprawie książki sie skontaktować :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niekiedy burza sama nas dopada i zmienia całe życie.

      Oczywiscie, że korzystam. Pisałem, że wróciłem na aqq;p

      Usuń
  6. ej... nie dodało mi komentarza, teraz kolej na mnie tak? teraz Twój blog nie lubi mnie?

    w każdym razie nie wiem że wróciłeś na aqq :P pewnie jutro się odezwę w sprawie książki bo czekam na wypłatę, jutro powinna być :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W spamie twojego ewentualnego komentarza też nie ma. Wiec chyba tak;p

      Spoko, jakbyś nie miała danych to masz na blogu moje namiary ;p

      Usuń
  7. burza jest niesamowita... jednocześnie uwielbiam ją i boję się jej. co do tekstu, to genialny. świetnie zbudowany nastrój :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o prawdziwą burzę to ja się jej panicznie boję. Dla mnie to śmiercionośna siła niczym nienawiść skumulowana w postaci grzmotów i błyskawic.
      Dziękuję, staram się ;)

      Usuń
    2. też mnie to przeraża ;d ale jednocześnie sprawia, że jest taka... ekscytująca :D
      zima faktycznie chyba nas za bardzo polubiła :(

      Usuń
    3. No nie wiem czy to dobrze określenie na to co się dzieje z pogodą. Ja bym rzekł, ze nas nie lubi i robi na złość ;p

      Usuń