środa, 27 marca 2013

Mroczne wieki

"Jes­tem zmęczo­ny sze­fie. Zmęczo­ny wędrówką, sa­mot­nie jak jaskółka w deszczu. Zmęczo­ny tym, że nig­dy nie miałem przy­jaciela, żeby po­wie­dział mi skąd, gdzie i dlacze­go idziemy. Głównie zmęczo­ny tym, ja­cy ludzie są dla siebie. Zmęczo­ny jes­tem bólem na świecie, który czuję i słyszę... Codzien­nie... Za dużo te­go. To tak jak­bym miał w głowie ka­wałki szkła. Przez cały czas."

I tymi zapożyczonymi słowami mógłbym opisać siebie. Coraz bardziej drżę o przyszłość, która nieubłaganie zmierza w kierunku wizji Orwella. Czym więcej informacji przesiąka do mojej głowy tym bardziej chciałbym opuścić nie tylko cywilizację, ale i planetę. Może niekiedy mam czarne myśli satysfakcjonujące mnie niczym kataklizm niszczący ludzkość. Nasza prymitywna egzystencja jest coraz częściej przeze mnie postrzegana jako choroba.

Szkoda mi planety i szkoda o wiele bardziej człowieka, tych nielicznych humanitarnych jednostek zagubionych w gównie jakie coraz częściej ma śmiałość wchodzić do naszych domów. Nie potrafię pojąć również bierności i świadomego przyzwolenia społeczeństwa na zło naciskające z coraz większą siłę. Śledzący drony w Nowym Jorku, kradzież pieniędzy na Cyprze, wojny w imię kolejnych sum na koncie, bezlitosna biurokracja, same kurwy i pseudo alfonsi. Naprawdę nie rozumiem negacji świata jakim jest.

Wszystko przebiega jak w krótkiej historyjce, gdzie grupy społeczne zostają pomału odcinane bez żadnego sprzeciwu, by na koniec przyjść po jednostkę. Nikt się nie sprzeciwia, bo nikogo już nie ma. Żyjemy w mrocznych czasach pogrążając się w chaosie i nieustannych, negatywnych przemianach. Najgorsze w tym wszystkim jest to komiczne echo z dawnych lat wracające i potwierdzające spiskowe teorie niegdyś tak wyśmiewane. Jednak ludzie milczą, nie walczą i przytakują. Bezmyślnie. Obawiam się końca.

53 komentarze:

  1. Może nie warto się obawiać końca, a zawalczyć, by się wszystko ułożyło? Chociaż trochę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedne człowiek nie zdziała nic na świecie.

      Usuń
    2. Na świecie nie, ale coś dla siebie - owszem.

      Usuń
    3. Ale ja teraz nie piszę o sobie tylko o świecie co w konsekwencji doprowadzi do braku alternatyw dla siebie. To jest właśnie problem ludzi. Dopóki ich nic nie dotyczy siedzą cicho, tyle tylko, że jak dojdzie do nich będzie za późno.

      Usuń
    4. Myślę, że ten problem wcale się nie zmieni. Ludzie nie chcą nic zrobić w tym kierunku, a jak chcą to nieliczni.

      Usuń
    5. I dlatego przerażony spoglądam w przyszłość. Niekeidy własnie z tego chyba powodu marzy mi się samotna podróż do gwiazd i odkrywanie innych światów.

      Usuń
    6. Z jednej strony chcesz założyć rodzinę i tak dalej, a z drugiej samotnie odkrywać inne światy? Nie będzie to łatwe, zważywszy na to, że jesteś pisarzem, a nie kosmonautą :) Chyba, że sam sobie ten świat stworzysz ;)

      Usuń
    7. Bo coraz bardziej ten świat nie nadaje sie do założenia rodziny. Raczej kosmonauta też nic by nie pomógł, bo ludzkość nie posiada technologii do takiego podróżowania i jeszcze minie kilka wieków zapewne zanim to osiągniemy, by podróżować wśród gwiazd;p

      Usuń
    8. Weź Szept, będziesz miał lepsze loty niż wśród gwiazd :P

      Usuń
    9. Raczej krótkie życie by mnie czekało;p

      Usuń
    10. Michael jeszcze żyje... :D A recepturkę masz? :p

      Usuń
    11. Bo on trochę szczęścia mam a może nieszczęścia, że przeżył spotkanie ze Szeptem ;p

      Ogólnie ci napisze, że mój ulubiony fragment to z samego początku. Każdy ma własną apokalipsę, nic nie jest błahe, gdy dotyczy ciebie bezpośrednio. Chyba tak to brzmiało, bo pisze z pamięci^^

      Jeszcze nie śpisz?:>

      Usuń
    12. Ja bym nie wyrobiła psychicznie, jestem słaba.

      Ogólnie książka cała mi się podobała, zaznaczyłabym sobie najlepsze cytaty, ale nienawidzę pisać po książkach, książka = świętość, nie pisać, nie bazgrać nie rysować, nie zaznaczać. No chyba, że dedykacja ^^

      Nie śpię, a powinnam ;D A co, przeszkadzam? :D

      Nauczyłam się gadać z ludźmi na blogach, ale jak to pomyślę, to komunikatory są wygodniejsze :D

      Usuń
    13. Ja niby jestem silny. Może tak, ja uważam, ze jestem słaby psychicznie, znajomi, że wręcz odwrotnie, ale takiego testu raczej bym nie chciał mieć;p

      Trochę śmieszne, ponieważ lubię wyłapywać ze swojej ksiażki udane fragmenty. Niekiedy sam jestem zdziwiony, że to ja napisałem.

      Nie przeszkadzasz, ja już też dawno śpię, a jeszcze kąpiel mnie czeka xD

      Są wygodniejsze i szybsze;p

      Usuń
    14. No moi znajomi też twierdzą, że jestem silna, ale mnie to nie przekonuje.

      A widzisz, sam siebie zaskakujesz :P

      No właśnie, wygodniejsze i szybsze, tego brakuje mi w komentarzach.

      Usuń
    15. Ogólnie ci powiem, że idzie wszystko w dobrym kierunku, ponieważ termin przełom maja/czerwca jest bardzo aktualny do drugiej książki. To wynika, że piszę ją 6krotnie szybciej niż pierwszą^^

      Komentarze mają trochę inną funkcję niż komunikatory. Tu rozmawia się ogólnie, tam prywatnie;p

      Usuń
    16. Pisz, pisz, czekam, będę miała co dodać do przeczytanych ;P

      No ja wiem, prywatności też brakuje, czasami chciałoby się coś napisać, ale no nie wypada, tak publicznie walnąć jakimś tekstem :D

      Usuń
    17. I też będę czekał na opinię, bo trochę stylowo się zmieniło. Taka mała ewolucja.

      Możesz napisać, mam na blogu podane wszelkie numery;p

      Usuń
    18. A kto powiedział, że kupię? :D
      Nie no, jak przeczytam to na pewno wystawię stosowną opinię ;D

      Phi, ja też mam podane ;P

      Usuń
    19. Stawiam na mój urok osobisty i twoją ciekawość dalszych losów;p

      Ja jestem nieśmiały, o!;p

      Usuń
    20. Trochę niestabilny ten Twój grunt :P

      Nie wierzę, że jestem śmielsza od Ciebie, no ale... się zobaczy. :)

      Usuń
    21. Ja nic o stabilnym gruncie nie pisałem;p

      Usuń
    22. Chodzi mi o to, że to nie są stabilne podstawy do tego iż zakupie książkę. :) ale kupię, spoko. :D

      Usuń
    23. To nie jesteś ciekawa co dalej?:>

      Usuń
    24. Jestem, jestem. Nawet bardzo :)

      Usuń
    25. A tu jeszcze dwa miesiące do premiery, chociaż ja już znam zakończenie całej trylogii xD

      Usuń
    26. Trochę lipa by była jakbyś nie wiedział ;P Znaczy można zawsze zostawić podjęcie decyzji na później, ale wiele osób tak ma, że jak zaczyna to zna już koniec :)

      Usuń
    27. Różne dziwi na tym świecie są;p Więc nie można być niczego pewien w tym, że mam już napisaną fabułę trzeciej części, no ale jednak mam, bo pisałem fabułę od razu na trylogię;p

      Usuń
    28. Przynajmniej wiedziałeś co chcesz napisać :)

      Usuń
    29. I tak i nie. Pomysł na książkę, gdzie bohaterem jest Michael narodził się na blogu, bo kiedyś napisałem, niestety nigdzie indziej nie zapisałem krótkie opowiadanie o Michaelu i tak narodził się pomysł książki;p

      Usuń
    30. Chyba lepiej niż Steph na Zmierzch, ona ponoć wyśniła :d

      Usuń
    31. Ups, ja już mam spisane 4 ksiażki w pełni opracowane, które mi się po prostu wyśniły i czekają na swoją kolej^^

      I mam w planach napisanie coś o wampirach, przynajmniej ze 2-3 tytuły, ale nie o ciapowatych, zakochanych lalusiach, ale o prawdziwych rzadnych krwi bestiach.

      Usuń
    32. Nie no, każdy sposób jest dobry.

      A ten... przewidziałeś upusty dla stałych czytelników? Ja rozumiem, że niełatwo o pieniądze będąc pisarzem, ale studentowi też nie łatwo... :D

      Usuń
    33. Twój blog znów perfidnie zjadł mój komentarz! :P

      Usuń
    34. Pewnie jakieś sięznajdą promocje czy to dla stałych czytelników czy nowych. Wszystko w swoim czasie. Ogólnie planuję MK wydać każdą częśc poszczególnie i łącznie jako całość.

      Usuń
    35. Ja żartowałam :) Wolę płacić i wiedzieć, że to moje i wiesz, lubię prezenty, ale nie tak bez okazji ;D Źle mi z prezentami na które nie zasługuję. :)

      Ano w sumie masz dobry pomysł. Pomysł z wampirami też mi się podoba, lubię je.

      Jesteś na gg?

      Usuń
    36. Jednak zanim ja wezmę się za wampiry to jeszcze długie lata przede mna, bo mam już opracowaną kolejność :D

      Tak.

      Usuń
    37. To ja będę czekała, dobra?

      To wpadnę do Ciebie, jeśli nie masz nic przeciwko.

      Usuń
    38. Jesli masz tyle cierpliwości bedzie mi miło ;p

      Jasne, zapraszam;p

      Usuń
    39. Jakbyś posłuchał kilku historii to byś wiedział ile można mieć cierpliwości ;)

      To ja idę. :D Bo daleka droga.

      Usuń
    40. Ja natomiast nie jestem w ogóle cierpliwy i w tym rzecz ;p

      Usuń
    41. Wpadnij do mojej mamy na nauki, będziesz miał tyle cierpliwości jak stąd do Egiptu :D

      Usuń
    42. Raczej mama wyrwała by wszystkie włosy z głowy;'p

      Usuń
    43. No jest choleryczką, ale z drugiej strony wyszywa krzyżykami, kobieta nie do pojęcia :D

      Usuń
    44. A ja jestem uparły jak stado osłów, więc mam wątpliwości czy dałaby mi radę;p Nie licząc tego, że jestem upierdliwy xD

      Usuń
    45. To na razie nie wpadaj, bo i tak zastanawiam się czy nie spieprzać do najbliższego zakładu psychiatrycznego na czas najbliższych trzech dni :D

      Usuń
    46. Ja natomiast w ogóle nie czuje świąt. Nic się nie dzieje, śnieg za oknem.

      Usuń
    47. U mnie jest więcej niż za kostkę, nic się nie chce, słońca ni ma i co robić? Muszę iść piec sernik, jajka malować, a tu raczej choinkę powinno się stroić.

      Dla mnie Wielkanoc nigdy nie miała nastroju, no może za dzieciaka trochę.

      Usuń
  2. jak się rządy bezprawne zlikwiduje to będzie lepiej:D a utopia będzie jak rządzić będą ja;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ty zaczniesz rzadzić to dopiero by się zaczęło xD

      Usuń
    2. a niby czemu miało być źle?:D

      Usuń
    3. Zależy dla kogo, trochę cię znam i raczej ja bym się tam nie odnalazł ;p

      Usuń
    4. eee byłoby słitaśnie;D

      Usuń