czwartek, 14 lutego 2013

Tali'Zorah :)







Mało precyzyjne, nie chce stać sama, bez jednej dłoni (zbyt trudna dla magicznych rączek), ale kochana i jedyna w swoim rodzaju. Nie jest perfekcyjna, ale odczuwam ogromną satysfakcję i zadowolenie. Przed wami mój ideał kobiecości jeśli chodzi o charakter, czyli Tali'Zorah vas Normandii! :)

*********
 "Już dawno zatarła się subtelna granica przyzwoitości. Nie było odwrotu, nie było innych możliwości. Tylko prosta droga niczym tor lotu zimnego pocisku lecącego prosto w przerażone oczy. Byłem samotnym jeźdźcem bez głowy gotowy wskoczyć w paszczę lwa tylko po co, by stanąć mu w gardle i w dość oryginalny sposób udusić bestię. Jednak to miało się zmienić i to nawet tego dnia." ~ Michael Knight, Rozdział II: Układ z diabłem, Część IV: Bal wszystkich świętych

--->Michael Knight<---

102 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Przecież widać, że jest własnoręcznie zrobiona;p

      Usuń
    2. Nie przesadzajmy, widac, ze to własnoręcznie robione i napisałem to w tym krótkim tekście;p

      Usuń
    3. no rozumiem rozumiem :) ja bym jej nie zrobiła.

      Usuń
    4. To aż takie trudne nie jest jakby mogło się wydawać, chociaż w instrukcji pisze 8.5/10 to ja bym to jednak podzielił na ręce (10/10), reszta na jakieś 6.5/10. Może w przyszłym tygodniu spróbuję drugą figurkę złozyć innej postaci :)

      Usuń
    5. i pokaż efekt końcowy ;)

      Usuń
    6. Jesli faktycznie się za to zabiorę, nie ma sprawy.

      Usuń
    7. Ale frajdy jest mnóstwo, ale jeszcze więcej bałaganu :)

      Usuń
    8. mnie nigdy takie sklejanie nie kręciło :)

      Usuń
    9. Dla każdego coś dobrego ;p

      Usuń
    10. no właśnie...każdy lubi co innego :)

      Usuń
    11. Mnie to wciągnęło, chociaż robiłem po raz pierwszy;p

      Usuń
    12. :D i dobrze przynajmniej się nie nudzisz

      Usuń
    13. To prawda. Chociaz ja się rzadko kiedy nudze.

      Usuń
    14. to co robisz,że się nie nudzisz? :)

      Usuń
  2. Mam alergię na facetów pasjonujących się grami i tymi podobnymi, ale to przez mojego ojca.

    Ideał kobiety pod względem charakteru - to znaczy? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo źle, bo gry rozwijają refleks, spostrzegawczość i ogólnie rozwijają człowieka. Więc ja tam jestem dumny, że mogę siebie nazwać graczem :)

      Zbyt dużo ma cech, aby ją omówić w kilku zdaniach. Ten kto nie zagra ten nie bedzie wiedział;p Z tych najwazniejszych to inteligencja, wiedza, wierność, urocza dziecinność. Niesamowita po prostu osobowość.

      Usuń
    2. Proszę Cię, bez przesady. Jest wiele innych ambitniejszych zajęć, które mają więcej zalet. A to prowadzi do uzależnienia. I nie mów mi, że to gry są takie zajebiste, skoro mój ojciec przez to super granie rozjebał nam rodzinę.
      Nigdy nie wezmę sobie za partnera faceta z upodobaniem do gier. Nie po tym jak widzę na własne oczy jak to uzależnienie rujnuje życie innym ludziom.

      Wiesz, nie powinno być tak, że fantazjujesz o jakiejś postaci z gry. Zasadzasz na siebie pułapkę. Jak możesz doszukiwać się w wirtualnej postaci ideału? Szukaj tutaj, zdobądź swój własny ideał, bez żadnej podstawy. Znajdź swoją niesamowitość tutaj, a nie w świecie nieistniejącym.

      Usuń
    3. Myslisz jak typowy człowiek, który nigdy nie grał w gry. Nic nie przesadzam. Gry uczą, bawią i zmniejszają stres. Ja maturę chociazby z angielskiego zdałem przez gry, bo tak się nauczyłem tego języka. I jeden przykład ma zepsuć opinię o grach? Nałóg jest zły, ale nie pasja. Mylisz pojęcia.

      Mogę się doszukać ideału w postaci, która nie istnieje. Nie wazne czy to film, książka czy właśnie gra. Ważny jest ten zbiór kształtujący charakter i chciałbym znaleźć kobietę z takim pakietem zalet i wad. Ale inna kwestia jest taka, że odstraszam kobiety, ale to temat na inną bajkę.

      Usuń
    4. Jak byłam mała grałam w simsy. A jak nie miałam dostępu do komputera to ryczałam i wrzeszczałam. Wiem co nie co o tym. Ty wiesz swoje, ja wiem swoje. Mój ojciec zrujnował się przez to. Teraz tak mówisz, a potem założysz rodzinę i zobaczysz, że nie rzucisz tego i w końcu uzależnisz się.

      Wiesz, jak na razie to mnie swoją inteligencją przyciągasz :P

      Usuń
    5. To powiem, że teraz pleciesz głupoty. To tak jakby powiedzieć, że spotkałaś murzyna, który okazał się złodziejem, więc każdy murzyn prędzej czy później zostanie złodziejem.
      A ja poznałem przez gry mmo wspaniałych ludzi, którzy mają własne rodziny, dzieci i nikt nie rujnuje sobie życia. To, że twój ojciec popadł w nałóg nie oznacza, że kazdy popadnie. Wręcz przeciwnie, twój ojciec jest smutnym, ale tylko wyjątkiem. Ja jestem dumny, że moją pasją są gry, poezja i literatura, bo nałóg a pasja to dwie różne rzeczy i mają dwa różne starty. Współczuję ojca, ale tym razem się mylisz i zachowujesz się nietolerancyjnie nie znając sprawy, bo odbierz małemu dziecku lizaka też będzie płakało, więc to nie przykład. Musiałabyś zagrać przynajmniej w kilka duzych pozycji, aby poznać ten świat.
      O, własnie, kolejna zaleta, poznawanie ludzi, i nie ma nic lepszego w pasji growej jak spotkać ludzi z gildii na zlocie ;)

      W sumie w tym rzecz. Od dawna nie spotkałem kobiety, która chociaż dałaby szansę i poznała bliżej.

      Usuń
    6. Dobra, może i generalizuję, przyznaję Ci rację. Ja po prostu z góry nie cierpię komputerowców. Ale mam nadzieję, że chociaż spróbujesz mnie zrozumieć dlaczego mam taką a nie inną postawę.

      Bo może Ty nie pozwalasz się poznać bliżej? Może zamknąłeś się w świecie książek i gier wmawiając sobie, że żadna Cię nie chce? Daj się poznać kobietom.

      Usuń
    7. Próbowałem, ale nie potrafię. Dla mnie po prostu myslenie o grach jako czymś złym jest bardzo złym tokiem myślenia nakręcanym przez telewizję i prasę, a ludzie to łykają. Przykład? Moja mama myśli, że gry są brutalne i się nimi brzydzi, ale... sama ogląda horrory. To nazywa się już głupie.

      Wręcz przeciwnie. Widzę to nawet w pracy. Uśmiechnięte dziewczyny, gadają i w ogóle, coś powiem, zagadam, aby ot tak pogadac i ich miny wręcz o 180 stopni się zmieniają. To jest przerażające. Wielokrotnie próbowałem się umówić na randki pomimo mojej chorobliwej nieśmiałości bądź fobii społecznej i tyle samo dostałem koszy. Już od roku po staraniach się nie byłem z zadną na prawdziwej randce. To nei tak, że się zamykam. Po prostu kobiety mnie nie chcą.

      Usuń
    8. Gry są dla dzieci. Takie jest moje zdanie. Wtedy rozwijać sobie mogą logikę czy co to tam jeszcze. A dorosły człowiek powinien zajmować się poważniejszymi zajęciami. Takie jest moje zdanie.

      Wiesz, każda lubi innego. Może powinieneś zastanowić się dlaczego tak jest. Z góry zakładam, że nie chodzi o brak higieny ;p Może o bezpośredniość? niesmaczne bądź głupie żarty? albo zbyt duża nachalność? a może zamiast szukać winy w sobie po prostu załóżmy, że nie natrafiłeś jeszcze na tą swoją kobietę? :)

      Usuń
    9. To ja uważam, że gry są przede wszystkim dla dorosłych ludzi, a nie dla dzieci.

      Ja już dawno przestałem szukać winy w sobie. Ja się starałem, więc musi wina leżeć po stronie kobiet, że mnie nie chcą, bo aż tak brzydki to ja nie jestem;p

      Usuń
    10. No tak, najlepiej zwalić na kobiety. A wina zazwyczaj leży po obu stronach...

      Trudno mi jest się wypowiadać za wszystkie kobiety. Ja osobiście lubię facetów z poczuciem humoru, inteligencją i diabełkiem w oczach, z tym czymś co sprawia, że samą osobowością, mądrym zdaniem, potrafi podniecić mój umysł. Pozorną grzecznością. Generalnie lubię męskość. Jak nie ma męskości, to za a'la faceta-cipkę dziękuję ;p Oczywiście, nic nie sugeruję, broń Boże, po prostu wypowiadam swój punkt widzenia.

      Usuń
    11. a z resztą, co chcesz powiedzieć przez to, że wina leży po stronie kobiet? jaka wina? że nie podobasz się im? o gustach się nie dyskutuje.

      Usuń
    12. Wręcz przeciwnie, o gustach powinno i należy rozmawiać. Toż to najważniejszy topic ze wszystkich. A co mam na myśli, że wina lezy po stronie kobiet? To nie w dosłownym znaczeniu, mam na myśli to, że ja po swojej stronie zrobiłem wszystko i nie mam nic sobie do zarzucenia. Więc jeśli mam się z kimś związac to niestety (dla mnie) kobieta będzie musiała wyjść z inicjatywą, ja się poddałem.

      Usuń
    13. A to nie dobrze. To, że trafiasz na takie kobiety, to nie oznacza, że wszystkie takie są. I być może właśnie dlatego, że się poddałeś, straciłeś energię, kobiety odsuwają się od ciebie teraz. Każda kobieta lubi być zdobywana, lubi być podziwiana i lubi widzieć w oczach mężczyzny, że jest pożądana.

      Lubię facetów-samców, którzy potrafią o kobietę walczyć aż do skutku.

      Usuń
    14. To nie tak. Podałem się w sensie już nie zagaduje, nie podrywam i inne tematy związane z randkowaniem. Również nie jestem typem zdobywcy, bo uważam, ze to podejscie dalekie od dzisiejszych czasów i przysparza więcej złego niż dobrego i żeby nie było, uważam siebie za 100% faceta przy którym kobieta nie będzie się nudziła. Jednak mam kilka innych zdań na temat związków.
      A jak bym miał być szczery to zauwazyłem, że kobieta lubi typ, którą ją połknie, zmiażdży i wypluje ze złamanym sercem. Macie jakieś masochistyczne upodobania.

      Usuń
    15. Właśnie o to poddanie mi chodzi ;) A to bardzo niedobrze, działaj nim twe wdzięki przeminą :P

      Tu muszę Ci przyznać niestety rację. Mnie też pociągają dranie. Niegrzeczne kutasy. Ale to nie wszystko. Ten kutas musi mieć coś co mnie przyciągnie, coś co nie będzie związane z fizycznością.

      Usuń
    16. Nie zamierzam wznawiać działalności, przynajmniej przez dłuższy czas. Co nie oznacza, że nie będę marudził na samotność, która dla mnie jest więzieniem, ale mi wystarczy. Teraz czekam na inicjatywy kobiet i w tym względzie chciałem powiedzieć, że szkoda, że nie mieszkam na zachodzie, gdzie kobiety są bardziej nowoczesne i dla mnie dojrzalsze i same inicjują spotkania;p

      Usuń
    17. Powiem tak, czasy się zmieniły i rzeczywiście teraz jest więcej odważniejszych kobiet, które robią ten tzw. "pierwszy krok". Kobiety dzisiaj są bardziej niezależnie itd. itp. Wiadomo o co mi chodzi. Ale uważam, że to nie kwestia dojrzałości. Raczej charakteru, gustów. Ja nie jestem zacofana, ale po prostu lubię facetów-tygrysów. I tyle.

      Usuń
    18. W sumie ja jak się tak zastanowiłem to troche dziwny jestem, ponieważ chciałbym być w związku, ale jednocześnie jako ogół mam złe zdanie na temat kobiet. Nawet mnie to zaskoczyło^^

      Usuń
    19. A cóż w tym zaskakującego? Złe masz doświadczenia z kobietami tak jak ja z facetami i tyle. Mam to samo, piona. Wkurwia mnie samotność, ale przecież, co drugi to chuj :P

      Usuń
    20. To nawet nie przez doświadczenia, ale z ilością zdrad mógłbym kiczowate romanse pisać. To raczej obserwowanie z boku na kobiety. Ich zachowanie wobec siebie i facetów. I ten obraz jest po prostu smutny. Na szczęscie nawet w realnym świecie spotkałem ze dwie, może trzy kobiety, które o lata świetlne wyprzedziły swoją płeć. Mam nadzieję, że jedną z takich spotkam.
      "Co drugi to chuj", a to nie jest zaleta dla masochistycznych kobiet?;p

      Usuń
    21. Oj, no bez przesady, to nie do końca tak jak myślisz :p My to robimy podświadomie. Nie świadomie :P

      I muszę też uściślić, że nie chodzi o typ kutasa, który zmienia kobiety jak rękawiczki. Co to to nie. Nie ma nic gorszego niż kobieciarz. Takich to ja omijam szerokim łukiem. Niedowartościowani zboczeńcy, grr.

      Usuń
    22. W sumie o tych nawet nie pomyślałem co raczej o typ, który nie szanuje kobiet, lubi czułe kłamstewka, doprowadza kobietę do szału i tym podobne cechy były na moim celowniku.

      Usuń
    23. Nie cierpię manipulatorów. To zajebane świnie, ale przyznaję bez bicia, nieraz są bardzo przekonywujący, a ja bywam naiwna, niestety...

      Usuń
    24. Oj tak, człowiek bywa naiwny. Sam patrząc na to z kim byłem to niekiedy głowa mnie boli jak mogłem być z taką osobą. Nie o wszystkie mi tu chodzi, ale konkretnie to równo połowę z nich. No ale przez to jestem mądrzejszy i od takich dziewczyn trzymam się z daleka. Więc jednak doświadczenie się przydaje.

      Usuń
    25. Czasem siniaki na dupie od kopniaków życia się przydają.

      Usuń
    26. Poza tym, człowiek dojrzewa, uczy się, więcej rozumie i więcej widzi. Trza dojrzeć do związków, do dobierania partnerów. Tak sądzę.

      Usuń
    27. Tu masz pewnei rację, no ale niekiedy może być za późno (patrz mój przypadek;p)

      Usuń
    28. Nigdy nie jest za późno na miłość. Tak ludzie gadają :P
      Ile masz lat?

      Usuń
    29. Teraz chodziło mi oto, że jak już dojrzałem to kobiety mnie nie chcą;p
      Staruszek ze mnie. Niedługo 25 lat.

      Usuń
    30. Haha :D oj, nie dramatyzuj :)
      25? nie chcę nic mówić, ale wiesz, za spłodzenie syna powinieneś się wziąć.. chociaż posadź drzewo, żeby nie było :p

      Usuń
    31. A wiesz, ze mi się włączył moduł "być ojcem"? Psychicznie to ja już bym mógł posiadać potomka, ale nie w tym kraju. Chyba wtedy miałbym niesamowitą motywację, aby uciec daleko od Polski.
      Ja zamiast drzewa posadziłem książkę;p

      Usuń
    32. To chyba jak najbardziej prawidłowa kolej rzeczy :) Ja nie chcę mieć dzieci, ale strasznie pociągają mnie faceci, którzy je chcą...:P

      aa, no chyba, że tak, to można powiedzieć, że zadanie zaliczone :P jeszcze tylko żonka i bobas i już będziesz mógł spocząć na laurach, czy cóś.

      Usuń
    33. A ty czemu nie chcesz mieć dzieci?;p

      Usuń
    34. Bo wychowywanie dziecka w XXI to zbrodnia, to po pierwsze. Po drugie, nie nadaję się. Byłabym beznadziejną matką. Ale dzieci mnie wzruszają, bobaski są urocze^^

      Usuń
    35. To pierwsze zdanie mogłabyś rozwinąć;p

      Usuń
    36. Co teraz jest za świat? Nie mogę już patrzeć na to co się teraz dzieje, nie mogę znieść tego jak świat staje się dnem. Poprzekręcane wartości, ludzie-psy (nie obrażając psów), porno, dzieci w ciąży, używki, po prostu nie podjęłabym się wychowania dziecka w takiej demoralizacji.

      Usuń
    37. A no i wychowywanie w Polsce, w której hitem jest "ja uwielbiam ją, ona tu jest, i tańczy dla mnie" to wiesz co, szkoda gadać. Dziecko ułomne będzie jak nic.

      Usuń
    38. CHciałbym, aby ludzie byli jak psy, od razu świat stałby się lepszym miejscem to tak do tego ludzie-psy.
      Wszystko zalezy od rodzica tak naprawdę. Jeśli byś się nie interesowała to rzeczywiscie dziecko by przepadło w tym bagnie, ale jedno bym uczynił. Uciekł z Polski, aby gdzies indziej wychować, ale to nie ze względu na to co się w niej serwuje, ale na politykę, która niszczy społeczeństwo.

      Usuń
    39. Prawda jest taka, że rodzice teraz mają mały wkład w wychowanie. Nie ma złotego środka. Prędzej czy później demoralizacja przekłada się na dziecko. To środowisko i otoczenie ma na nie główny wpływ. Pójdzie do szkoły, a tam co? Lodzenie po kiblach, jaranie za szkołą, a dalej to już wolę nie wymieniać...

      Usuń
    40. To znowu mamy odmienne zdanie, bo ja uważam, że rodzice mają ogromny i największy wpływ na dziecko. Problemem jest brak zainteresowania i poświęcania czasu swoim pociechom. Dobrze wychowane dziecko poradzi sobie w każdej sytuacji.

      Usuń
    41. To znaczy, ja również uważam, że wszystko od rodziny, dzieciństwa się zaczyna. Ale zdaję sobie sprawę, że przychodzi moment, kiedy to rówieśnicy, świat zajmują pierwsze miejsce w umyśle młodego człowieka. Są panienki z dobrych domów, które obciągają po kątach i są chuligani, którzy wychodzą na ludzi. Nie ma reguły.

      Usuń
    42. To ja tu się całkowicie nie zgadzam. Wszystko zalezy od rodziców i wychowania. Da się uodpornić od złych zachowań i nie róbmy, że 100% dzisiejszej młodzieży to ćpuny, alkoholicy i inne degeneraty. I zależy co przyjąć pod definicją "dobrego domu", bo jeśli to są pieniądze to na ogół patologia jest właśnie tam.

      Usuń
    43. Widzę, że kręci Cię niezgadzanie się ze mną ;p

      Usuń
    44. Kiedy mam inne zdanie i owszem;p

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Przecież napisałem kto to;p

      Usuń
    2. mało mi to mówi nie znam się na tym:D

      Usuń
    3. Podziwiaj^^ kunszt wykonania a nie dociekasz się kto to taki chociaz nie znasz uniwersum Mass Effect ;p

      Usuń
    4. no eee nie znam;p ale z czego to zrobiłeś??

      Usuń
    5. Klej, papier techniczny i trochę cierpliwości :)

      Usuń
    6. no nie gadaj:D kurcze szacun:D

      Usuń
    7. I pomimo, że nei udało mi się odtworzyć tak jak w oryginale to zabawę przez trzy dni miałem i z chęcią kiedys powtórze robiąc cos podobnego. Jeszcze jakbym znalazł potrzebną dokumentację Liary też z tego uniwersum to nie wahałbym się ;D

      Usuń
    8. a projekt poglądowy sam też zrobiłeś? czy znalazłeś w necie?

      Usuń
    9. Oczywiście, że znalazłem ze wszystkimi materiałami do wydruku. Przecież ja nie mam zdolności plastycznych (a chciałbym bardzo), więc dlatego też wyszło jak wyszło ;p

      Usuń
    10. łeee;p a myslałam żeś taki zdolny i sam to zaprojektowałeś:D

      Usuń
  4. ale charakteru tu nie widzę :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo szczegółów nie podałem, zbyt skomplikowane, aby opisać;p kto jest graczem i grał w serię Mass Effect ten będzie wiedział, dla reszty będzie to tajemnica ;D

      Usuń
  5. z czego ta kobieta jest zrobiona?;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Papier techniczny i klej ;p

      Usuń
    2. Nie aż tak. Są lepsi, widziałem na zdjeciach perfekcję, mi się nie udało, no ale to mój pierwszy raz ;]

      Usuń
    3. pierwszy raz nigdy nie jest doskonały ;D

      Usuń
    4. to życzę powodzenia i lepszych efektów ;D

      Usuń
    5. Szczerze to efekt efektem, ale zabawa przednia :)

      Usuń
    6. W dzisiejszych czasach przydaje się myslenie;p

      Usuń
    7. ja ostatnio jakoś rozkojarzona jestem raczej :P
      chcę wiosnę ;D

      Usuń
    8. Dopiero we wiosne będziesz rozkojarzona;p

      Usuń
    9. weź mi nic nie mów.... ja czasami się zastanawiam, co za dzień jest :P:P teraz mam 5 dni wolnego to w ogóle :P

      Usuń
    10. Ja poprzedni miesiąc miałem wolny ;p

      Usuń
    11. To raczej było pesymistyczne;p

      Usuń
    12. oj tam oj tam :P a dlaczego miałeś wolny miesiąc?:)

      Usuń
    13. Bo byłem odwołany, bo mały pracy jest.

      Usuń
    14. mi dali 6 dni wolnego :P nie lubię tak siedzieć w domu...;/

      Usuń
  6. Zawsze podziwiałam ludzi, którzy mieli dryg do robienia czegoś z niczego. Sama chciałabym mieć jakiekolwiek uzdolnienia plastyczne. A w tym momencie żadnego talentu nie posiadam.

    Jestem pierwszy raz na Twoim blogu, gratuluję wydania książki. Nawet w takiej formie. Ja co prawda wolę papier (lubię sobie książkę pomacać, powąchać), ale gdy wpłyną mi pieniądze na konto, to postaram się kupić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja plastycznych zdolności kompletnie nie mam. Żadnych. Widać to po braku dłoni;p Trochę cierpliwości, trochę wulgaryzmów i instrukcja obsługi i można zdziałać nawet z beztalenciem cuda;p

      Jeszcze nikt nie powiedział, że woli elektroniczną wersję.^^ No może nie licząc mnie, bo ja zawsze na opak :) No i dziękuję ;]

      Usuń
    2. Bez dłoni człowiek może żyć, a tym bardziej Twoja figurka :p Jestem człowiekiem mało cierpliwym, dlatego pewnie rzuciłabym po dziesięciu minutach tym wszystkim o ścianę.

      Wydaję mi się, że mężczyźni są zawsze na opak :p Nie miej mi za złe, że mówię to wprost, zawsze tak mam.

      Usuń
    3. W sumie ja się przy tym świetnie bawiłem i na pewno w planach jest jeszcze jedna figurka :)

      Szczerość to dobra cecha, ale ja jestem też inny wśród mężczyzn. Kazdy woli tradycyjną ksiązkę prócz mnie, bo nawet oczy mi się męczą przy papierze a nie przy monitorze.

      Usuń
    4. Jak zrobisz, to napisz posta, bo chętnie zobaczę jeszcze jakąś figurkę w Twoim wykonaniu :P Całkiem nieźle Ci to wychodzi.

      Ja mam zupełnie odwrotnie, nie umiem czytać niczego na monitorze, dlatego jeżeli mam jakieś notatki z zajęć, to zawsze drukuję. W sumie przez to też bankrutuję.

      Usuń
    5. Na pewno będzie, oto nie musisz się martwić ;]

      Polecam dobrą drukarkę z tanim tuszem (Brother) badź czytnik ebook. To nei ten sam ekran co monitora, więc ma się wrażenie jakbyś czytała z kartki.

      Usuń