piątek, 4 stycznia 2013

Zegar

Tik-tak. Zegar z zepsutą kukułką odmierza czas. Bezlitośnie, nieprzerwanie. Nie wzruszają go łzy na spróchniałym od wilgoci progu. Nie raduje się na widok przepełniającej kąciku ust radości. Nie podnieca się w przypływie wzburzonych fal namiętności na skrzypiącym łóżku. Nie współczuje ludzkim tragediom. On odmierza tylko czas. Skrupulatnie. Bez zbędnych emocji. Człowiek stworzył bestię na swoje podobieństwo. Perfekcyjny klon, który przerósł swoich wynalazców.

Tik-tak. Nawet śmierć musi się ugiąć pod bezdusznym brzmieniem odliczanego czasu, bo nie może przyjść po zmarłego zanim pan niekończącej się spirali opowieści nie wskaże jej odpowiedniego momentu. Więc trwa spektakl, gra muzyka przez milionową orkiestrę demonów zaklętych w zimne ciała ze wskazówkami. Dla nich nie istnieją daty, okazje, święta. Grają swoją pieśń malując tajemnicze freski w naszych głowach. Hipnotyzują, manipulują. Pchają nas na koniec niezliczonego równania, aby nadać chaosowi swój własny porządek.

Tik-tak. Nic się nie zmienia. Tik-tak. Alfabet mistycznej wróżby wciąż dudni między czterema ścianami. Tik-tak. Spektakl trwa...

43 komentarze:

  1. Czasami wydaje mi się, że człowiek tak usilnie próbuje usidlić minuty, ubezwłasnowolnić godziny i zakuć w kajdany długie lata, że nie zauważa, że staje się więźniem własnej obsesji. A to dość znaczące niedopatrzenie. Stara się zostać władcą i panem swojego życia a tak naprawdę kolejne miesiące przelewają mu się przez palce, nędzne próby podźwignięcia życiowej roli.
    Nasuwa mi się w tym miejscu pewien szekspirowski cytat:
    „Życie jest tylko przechodnim półcieniem,
    Nędznym aktorem, który swoją rolę
    Przez parę godzin wygrawszy na scenie
    W nicość przepada – powieścią idioty,
    Głośną, wrzaskliwą, a nic nie znaczącą”
    To chyba mój ulubiony cytat. Za niego Makbeta uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkiem nieźle odczytałaś sens tego co chciałem przekazać. Jeszcze jedna rzecz martwi mnie z czasem. Znamy tysiące sposobów na zabicie go, ale żadnego na wskrzeszenie.

      Ha, uwielbiam Szekspira. W sumie Makbet jest chyba jego największą powieścią. Taki Da Vinci swoich czasów.

      Usuń
    2. Zawsze staram się jak najdokładniej odczytywać ludzkie intencje. Inaczej, pozostając w temacie, kontakty międzyludzkie byłyby stratą czasu. Problem polega na tym, że te intencje nie zawsze są proste do odczytania. Zbyt wiele niewiadomych. Dlatego nie zawsze się wypowiadam. Ale jak już mam coś do powiedzenia, to gęba mi się nie zamyka :D
      Ja kocham Szekspira, ale czuję, że go znienawidzę w momencie sesji :D :D

      Usuń
    3. Oj wiem, niekeidy mam dość pokaźną liczbę metafor i tworzy to kontrolowany chaos. Zdaje sobie sprawę, ale lubię taki styl pisania. Nie zawsze mam natchnienie na trochę bardziej skomplikowany tekst, ale lubie stawiać wyzwania^^

      Oj tam, raczej się tylko na chwilę z nim pogniewasz ;p

      Usuń
    4. Ja lubię wyzwania :D I lubię odszyfrowywać innych poetów-artystów. Sprawdzam w ten sposób, czy w czymś jest ten nasz dziwaczny gatunek do siebie podobny.

      Usuń
    5. Ale nie zawsze da się poprawnie odczytać. I w tym tkwi chyba magia. Lubię czytać koncepcje, które rodzą się w głowach innych na podstawie mojego tekstu, bo uważam, że każda interpretacja jest słuszna.

      Usuń
    6. Powinieneś układać klucze do matur, skoro uważasz, że każda interpretacja jest słuszna :D Zdawalność wzrosłaby o 200 % :D

      Usuń
    7. U mnie nie byłoby kluczy;p W tym rzecz, jeśli ktoś umiałby obronić swoją tezę, bo takie ma skojarzenia i potrafiłbym podać argumenty to uważam, że taka koncepcja jest zdecydowanie bardziej trafna, bo uczy ludzi samodzielnego myślenia, o :D
      A jako artysta, bądź co bądx, na razie (^^) anonimowy uważam, że każda interpretacja jest słuszna, bo to w końcu odczucia subiektywne.

      Usuń
    8. Gdybyś miał internetowe nogi, to zapewne całowałabym twoje stopy! Wybaw świat od zalewu prostackich ignorantów, których wypuszcza współczesna szkoła!

      Usuń
    9. Daj spokój, ja bym zmienił praktycznie cały system szkolenia, nei tylko z polskiego. Spraw abym został ministrem edukacji i zaraz to wszystko naprostuję^^ Ale tak powazniej to ja mam swoją teorię spiskową, że ci na górze tak właśnie chcą, aby ludzie po szkole coraz głupsi wychodzili. Głupcem łatwiej się manipuluje.

      Usuń
  2. Człowiek jest więźniem czasu, próbuje go przechytrzyć i okiełznać na swój sposób, ale ostatecznie nie ma na niego wpływu i nieznany jest mu jego własny koniec.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Człowiek wszystko chce okiełznać, dlatego uważam, że jesteśmy strasznie prymitywni, bo odrzucamy wszystko to, czego nie jesteśmy wstanie wyjaśnić.

      Usuń
    2. fakt, taka prawda.. jesteśmy ułomnymi ludźmi pod tym względem. Boimy się tego, czego nie możemy wyjaśnić, więc to odrzucamy.

      Usuń
    3. A problemy nie znikną poprzez zmianę nastawienia czy ignorancję ich.

      Usuń
    4. Każdy ma inny sposób radzenia sobie z problemami lub nie dostrzeganiu ich :P

      Usuń
    5. No jakby nie patrzec to druga opcja to jednak doskonały przykład nie radzenia sobie z problemami ;p

      Usuń
    6. Oj wiesz o co mi chodziło :P
      masz zamiar jakieś podsumowanie roku poprzedniego napisać?:D

      Usuń
    7. Nie, nie mam zamiaru wychwalać samych porażek. Nie ma to sensu. Jedynie czym mogę się pochwalić to to, że napisałem ksiązkę i że wysłałem do wydawnictw, ale nadal czekam na odpowiedź (nie licze bzdurnych odpowiedzi), więc ksiązka to co najwyżej nadal łapie się na nowy rok.

      Usuń
    8. ukończenie książki i wysłanie do wydawnictw to sukces, trzeba się pochwalić ;))

      Usuń
    9. Sukcesem będzie wydanie książki, a nie samo jej napisanie. Więc co najwyżej to melodia 2013 roku, a poprzednik niech przepadnie w otchłani niepamięci i nigdy nie wraca, bo tyle co on mi odebrał to długo będę wstawał, być może nigdy na nogi nie wrócę. Zatem, nie mam czym się chwalić.

      Usuń
    10. No wiesz napisanie książki to jakiś tam sukces, nie każdy to potrafi a Ty tak :)))

      Usuń
    11. Uwierz mi, że kazdy jest wstanie napisać ksiażkę. Problem polega czy na odpowiednim, wysokim poziomie.

      Usuń
    12. no ja nie wiem czy ja bym potrafiła :) preferuje formy krótkie jednak ;D

      Usuń
    13. Wszystko da się wykonac, ale nie wszystko na wysokim poziomie. Zobaczymy jaki będzie przebieg tego, jeśli odpowiedzą negatywnie to wydam ją sam, mogę się w końcu o pulę numerów w Bibliotece Narodowej ubiegać i jest całkowicie za darmo. Najwyżej będę anonimowy, ale.. pisarzem ;p

      Usuń
    14. widzę, że jesteś przygotowany na każda ewentualność:)

      Usuń
    15. W moim nieszczęściu trzeba być przygotowanym na każdą ewentualność.

      Usuń
    16. przezorność jeszcze nikomu nie zaszkodziła ;)

      Usuń
  3. tak swoją drogą to taki zegar musi się "napatrzeć" i na "odliczać" czasu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On już chyba jest przyzwyczajony do swojej roli :)

      Usuń
    2. Za to my nie, bo stracimy mnóstwo czasu, który przelatuje nam między palcami niczym piasek pustynny.

      Usuń
    3. dooookładnie. ale co zrobić taka nasza mentalność...

      Usuń
    4. Wystarczy ją zmienić, wywrócić do góry nogami, ale to już utopia.

      Usuń
    5. na dobrą sprawę nie wiem czy mnie na to stać.

      Usuń
    6. To ja nawet nie pisałem o pojedynczym człowieku, ale o całej cywilizacji. Mierzę wysoko xD

      Usuń
  4. tik-tak i życie przez palce ucieka, bezpowrotnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety w tym właśnie jest sens. Życie nie czeka na nas, a szkoda, bo samo rzuca kłody pod nogi.

      Usuń
  5. 'z kalendarza się doby sypią
    ziarnka lat,zwały dekad, stulecia
    furgony z erami, wagony eonów..czas' - przypomina mi się po przeczytaniu Twoich słów ta piosenka. łapczywie chcemy ukraść codziennie każdą minutę,a wydaje mi się,że to czas kradnie nasze życie. i to co zabrał już nigdy nie wróci do nas. złodziej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo po prostu większy mistrz od nas, bo w końcu bawimy się w kotka i myszkę, ale to on wygrywa ciagle z nami.

      Usuń
    2. pochłania nas w końcu i zanikamy. jakby nas nie było. on twa. co za bestia.

      Usuń
    3. Mnie ciekawi jeszcze jedna rzecz, którą zapewne nigdy się nie dowiem. Czy istniał wtedy kiedy nie było niczego? Czy jest ciągły i nieprzerwany?

      Usuń
    4. dobre pytanie. jak na filozofa przystało.

      Usuń
    5. Lubię zadawać sobie i innym takie pytania, ale pomimo bujnej wyobraźni coś mnie boli, bo nie znam prawdy na takie pytania, a chciałbym. W tym przypadku chciałbym znać odpowiedzi.

      Usuń