czwartek, 27 grudnia 2012

Men in black

Mógłbym siebie dość prosto opisać. Prawoskrętny nos bokserski rzuca frywolny cień nad ciągle matowymi ustami otoczone gęstymi porostami ciągle zmieniającej się fantazji właściciela. Dodatkowo mają za zadanie ukrycie przesadnej nicości wymalowanej na twarzy podkreślone jakby u samego Da Vinci pustymi zwierciadłami dusz, które zapomniały jak to jest mieć wewnątrz świetliki radości. Czym jednak wyżej opis lgnie na szczyt tym jednak gorzej.

Nijaki blond włosów schowany za denerwującymi lokami, które na szczęście da się okiełznać poprzez brawurowy skok pod gilotynę podkreślają wszystkimi drogowskazami, że ten konkretny materiał nie nadaje się na salony piękności i jego los jest z góry przesądzony. Wszystkie te atrybuty ponownie kończą się na dużym, wygiętym przez dziecinną nie-wyobraźnię nosie, który musi od dobrych paru lat dźwigać obiektywnie patrząc dość dobrze dobrane szkła sprawiając, że marazm z tego autoportretu jest znośny dla otoczenia i samego autora tego wpisu.

Warto jednak nadmienić, że pejzaż, który właśnie został namalowany nie jest aż tak okropny jakby to mogło się zdawać. Jest po prostu nijaki. Przepada w gęstwinie samców, tym bardziej, że ze względu na fobię społeczną jeszcze przed jakąkolwiek nową znajomością pojawiającą się nad cieniutką linią horyzontu robię trzy porządne kroki w lewo na osi zwanej pewnością siebie zrzucając swoje szczupłe, tylko od czasu do czasu wymagające małej korekty ciało w mroczną dolinę rozpaczy.

Jednak postanowiłem to zmienić. Znowu. Od totalnie łysego nastolatka poprzez długie, kręcone włosy w licealnym okresie, które do dziś dzień prześladują moją pamięć "jak ja byłem do tego zdolny" doszedłem właśnie dzisiaj do lekkiej, aczkolwiek drastycznej zmiany wizerunku. Pchany negatywnymi opiniami o swoim pomyśle do przodu wskoczyłem bez wiary w powodzenie w otchłań czarną niczym smoła, która według mądrych głosów naukowców uważana jest za najbardziej czarną czerń w naszym świecie obejmując rozległe pustkowia gwiazd.

Onieśmielony zgrzytaniem sumienia z tendencją do cichego rozpatrywania wszelkich "inspirujących" pomysłów rodzących się w mojej głowie (dlatego na przykład wizja zagraniczna jest wciąż tak realna) podniosłem się z kolan i podreptałem z lekkim niedowierzaniem w stronę lustra. Ujrzałem siebie, ale jednak nie siebie. Krótkie, czarne włosy na tle kilkudniowego mchu na twarzy zdają się pasować niczym zwycięski śpiew ptaków w wiosenny poranek. Być może zmęczone tonacją smutku mięśnie nie pobudziły się wystarczającą, aby ułożyć pozytywny półksiężyc na poetyckiej facjacie, to jednak w środku odczułem błogi spokój. Po raz kolejny moje szaleństwo nie zakopało mnie pod mogiłą poległych. Zastanawiające i fascynujące.

*********
PS. po wielu, licząc w tysiącach bądź milionach nieudanych próbach w końcu udało mi się śnić świadomie. Tego słowami nie da się opisać. Czysta magia!

36 komentarzy:

  1. -depresja
    -fobia społeczna
    -nos (kurwa mać :P)
    ach, ile my mamy wspólnego ;d

    Nie sądziłam, że można w takiej barwnej, intrygującej formie napisać o sobie.

    I co tam robiłeś w tym swoim śnie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh, nic oryginalnego. Całowałem się^^

      Usuń
    2. Hah :D znając Ciebie nie skończyło się tylko na całowaniu :P

      Usuń
    3. Nie zdążyłem, bo się obudziłem. Ciężko utrzymać świadomy sen za pierwszym razem. Chociaż za drugim planuje mniej seksualności, chcę polatać. Poczuć wiatr we włosach. Przynajmniej we snach mam możliwość kształtowania swoich marzeń w "rzeczywistość".

      Usuń
    4. W życiu też można skoczyć w niebo. Ja bym tak chciała wyskoczyć z samolotu i potem spadochronem do dołu...
      Fajnie, że umiesz świadomie śnić. To musi być ciekawe doznanie.

      Usuń
    5. To nie to samo, bo ja nie chcę spadać, chcę latać. Chcę przeciwstawić się sile grawitacji, więc pozostaje mi jedynie sen, no chyba, że odkryję w sobie pokłady czakry, chi czy innej energii^^

      Usuń
    6. :D A no chyba, że tak. W końcu Darth MAGIK jesteś, czaruj :)

      Trzymam kciuki za kolejny świadomy sen. Tylko, żebyś się tam nie poobijał za bardzo jak będziesz latał. Jak już Ci się uda, to weź przyleć do mnie, zrobię herbatkę^^

      Usuń
    7. W sumie jeśli miałbym wybierać to zdecydowanie wolałbym technikę czasoprzestrzenną, daje dużo większe możliwości niż samo latanie. A herbaty nigdy nie odmawiam! No bo ja to taki herbaciarz ;p

      Usuń
    8. no widzisz :D zielona herbata jest najlepsza.
      ile słodzisz? :P

      Usuń
    9. Dwie łyżeczki ;)

      Masz na myśli mojego życia? Żaden mi nie odpowiada. Jednak jak bym miał fantazjować to przeniósłbym się w świat Mass Effect. Podróże planetarne, kontakt z innymi, inteligentnymi gatunkami przemawia do mnie, ba! stworzyć związek z taka asari czy quarianką to byłoby idealne dla mnie.
      To odbijam piłeczkę i pytam się oto samo;p

      Usuń
    10. asari, quari? Ożesz Ty, a co to? czy ja o czymś nie wiem? :P

      ja chciałabym się przenieść w okres dzieciństwa, do postawówki chociażby. wtedy wszystko wydałało mi się możliwe, czułam się wtedy dobrze. było dobrze. mogłabym wtedy zacząć od nowa, jeszcze raz. ach, rozmarzyłam się... :c

      Usuń
    11. Cóż, jestem wielkim fanem Mass Effect i marzy mi sie, aby żyć w tamtym uniwersum gdzie obce rasy współżyją z ludźmi. A te nazwy to po prostu nazwy jednych z tychże ras, bo jednak w przeszłość swojego życia nie chciałbym się przenosić. To nie dla mnie, nic by się nie zmieniło, co innego inne realia i świat.

      Usuń
    12. Widzę, że gry komputerowe Cię pochłonęły :)

      Usuń
    13. Tak się zastanawiam... Dlaczego tytuł postu jest "mężczyzna w czerni"?

      Usuń
    14. Bo treścią notki jest to, że przefarbowałem włosy na czarno^^

      Usuń
    15. Haha :D O kurcze, powinnam zapaść się pod ziemię ze wstydu wynikającego z mojego tępego móżdżku :P

      kurde, ja rozumiem, zmiany i te sprawy, ale dlaczego akurat na czarno ?! ;D

      Usuń
    16. Nie tylko ty nie zwróciłaś na to uwagi, wiec nie jest źle;p

      Dlaczego na czarno? Kocham ten kolor, uspokaja mnie. Jest w nim coś magicznego, że pobudza moje szare komórki do działania.

      Usuń
    17. Lubię czerń. Dobrze się w nim czuję. Tak poważniej, dojrzalej. I tak jakby zgodnie ze swoim nastrojem. Smucej, spokojniej.

      Przyznaję bez bicia, że ja również chciałam przefarbować się na czarno, ale niestety źle bym wyglądała w tym kolorze, ponieważ mam bladą cerę i w ogóle jasne oczy, brwi. No i ciemny kolor wyostrza rysy ;/

      Usuń
  2. Tak mi teraz przyszło na myśl: Gdybyś mógł przenieść się w czasie to do jakiego okresu w życiu chciałbyś wrócić?

    OdpowiedzUsuń
  3. to opowiedz mi o tym świadomym śnie, bo kiedyś chyba już próbowałeś tego pamiętam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma o czym, codziennie robię testy rzeczywistości i raz we śnie zrobiłem test i przełozyłem palec przez dłoń i uświadomiłem sobie, ze śnię. Wtedy człowiek odzyskuje świadomość i może się normalnie poruszać. Trwało to kilka minut a najwazniejszy punkt to było całowanie^^ Tyle.

      Usuń
    2. całowanie?:D to może o tym jeszcze mi opowiesz?;D

      Usuń
    3. Ale nie ma o czym. Pomyslałem wtedy o całowaniu i rzeczywiscie to się wydarzyło. Nic więcej.

      Usuń
    4. no to ćwicz dalej ten świadomy sen ;D

      Usuń
    5. Tylko sen, sen, a nikt nie zwrócił uwagi, że przefarbowałem się na czarno?;p

      Usuń
    6. no ja nie zwróciłam uwagi:( na czarno? czyś Ty zwariował?;D

      Usuń
    7. I mam pomysł, by trzymac taki kolor przez co najmniej rok;p

      Usuń
    8. weź mi się pokaż w tym kolorze, bo ja sobie nie wyobrażam Ciebie w czarnym :P:P

      Usuń
    9. Jak otrzymam zdjęcia to jasne, wrzucę na "buźkę".

      Usuń
    10. widziałam ;D:D wiesz.. nawet Ci pasują te czarne włosy ;D

      Usuń
    11. Mi się strasznie podobają, wszak od zawsze chciałem mieć czarne włosy, ale nigdy się nie odwazyłem aż do teraz ;p

      Usuń
    12. odważny krok :P pasuje Ci ;D

      Usuń
  4. farbowany? o matko. gratuluję odwagi. ja tam nie będę się farbować,szkoda mi włosów,a czerń? nie mój kolor;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś trzeba było spróbować i szczerze nie żałuję :D

      Usuń
  5. z kim się całowałeś? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego już nie wiem, twarzy nie pamiętam, na pewno żadna z osób, które znam na żywo;p

      Usuń