wtorek, 11 września 2012

Obsesyjny strach

Od małego uważałem siebie za nadmiernie nieśmiałego. Jednak z biegiem czasu, szczególnie obecnie skłaniam się do innej teorii, bardziej brutalnej, o której już raz tutaj wspominałem. Nie wiem czemu piszę o tym raz jeszcze, ale moje palce same układają kolejne zdania. Fobia społeczna zaczyna kontrolować moje ciało. Z coraz większym strachem wychodzę na zewnątrz. Chyba pierwszy raz w życiu zaczynam się obawiać, że któregoś dnia stanę przed furtką i nie pociągnę za klamkę.

Każdy dzień jest dla mnie katorgą, gdy muszę opuścić bezpieczne schronienie i poruszać się wśród ludzi. Jestem zmęczony ciągłym udawaniem i trzymaniem emocji w środku. Coraz częściej mam ochotę pęknąć i zniknąć jak fatamorgana na wietrze. Mam dość wmawiania sobie, że uczucia, które mnie targają są idiotyczne i pozbawione sensu. Każdy telefon po głupią pizzę powoduje zwiększenie tętna w moim ciele. Serce bije jak oszalałe przy zwykłej rozmowie z osobą, którą ledwo znam. Zamykam się w sobie.

W ostatnich tygodniach, szczególnie dniach prześladują mnie koszmary, gdzie widzę siebie samotnego w jakimś konkretnym miejscu na Ziemi. Tworzę ze sobą monolog opisujący mój strach przed ludźmi i otoczeniem. Nachodzą mnie dni, niezbyt często kiedy mam ochotę wykrzyczeć słowa gniewu i nienawiści skierowane do przypadkowych ludzi. Zbiera we mnie złość zmieszany z przerażeniem myśląc o ludziach jako całym stadzie. Szara masa zabijająca inwidualność... Chyba staczam się po równi pochyłej i nie widzę końca tej szaleńczej ucieczki przed strachem, którego nie potrafię kontrolować. Jest źle.

18 komentarzy:

  1. chyba musisz to jakoś odreagować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jak? Morderstwa nie są legalne w tym kraju. A tak na powaznie to co masz na myśli?

      Usuń
    2. może jakaś zmiana otoczenia wyjazd na kilka dni dobrze by Ci zrobił :)

      Usuń
    3. Coraz bardziej boję się wyjść z domu, coraz bardziej mnie ludzie przerażają a mam sobie wyjechać w obce tereny? Nie wyobrażam tego sobie.

      Usuń
    4. to co się z Tobą "porobiło?"

      Usuń
    5. To jest bardzo dobre pytanie. Nie wiem. Depresja, fobia społeczna. Wszystko na raz. Niepowodzenia pomimo starań. Upadłem i wstać nie mogę, być może podświadomie nie chcę.

      Usuń
    6. kurdę...daje Ci słowo,że w moim towarzystwie poczułbyś się jeszcze gorzej. z natury jestem gadułą ale chciałabym żebyś był sobą i jakoś to wszystko pokonał :)

      Usuń
    7. Z jedną osobą nie jest źle, jest wyśmienicie. Czy to koleżanka, kolega, kumpel, dziewczyna czy cokolwiek. 1v1 jest ok. Kłopoty zaczynają się +4. I raczej zaczynam się bać ludzi ogólnie, nie jakiś konkretnych jednostek.

      Usuń
    8. uff! na początek to dobrze i tak :) widzę światełko w tunelu :)

      Usuń
  2. Źle to mało powiedziane. Myślisz, ze to wymaga leczenia? Jak coś to mogę dla Ciebie zorganizować terapię :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawy co to za terapia;p

      Usuń
    2. Odpowiedź może być tylko jedna. Trochę mnie znasz, powinieneś zgadnąć :D

      Usuń
    3. Ale czym wiecej wiem tym bardziej wiem, że możesz czymś zaskoczyć;p

      Usuń
    4. Czyli nie chcesz zgadywać? :D

      Usuń
    5. Raczej nie trafię, bo nawet punktu zaczepienia nie mam;p Pewnie to coś oczywistego, więc tym bardziej nie mam szans :D

      Usuń
  3. nie podoba mi się to. trzeba Cię wyciągnąć, wyłaź wyłaź!

    OdpowiedzUsuń