poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Parę gorzkich słów

Klepsydra życia, która targa mną na wszystkie strony pustki wstrzymuje na chwilę upływ czasu, gdy spoglądam z konieczności na odbicie w lustrze. Wykrzywione w katatoniczną formę usta przyozdobione martwym spojrzeniem co noc tłamszą dziecinne uczucia na palecie siedmiu grzechów. Zaniedbana twarz pokutuje za winy duszy.

Pochylam głowę w stronę magicznego zwierciadła. Staram się dojrzeć tęczowy dotyk doskonałości pośród zgniłych owoców. Bezskutecznie przeszukuję pole pszenicy pełne gniewu i żalu. Trwoga rysuje mgliste kształty na lustrze w czasie mojej podróży do najciemniejszych zakamarków mojej duszy, gdzie wspomnienia przekształcają się w bezlitosne przystanki na drodze krzyżowej. Głowa opada. To już nie chwilowe zwątpienie. To brak wiary w lepsze dni. Monotonia zamknięta w samotności odebrała mi wszystko, a oddała zbyt dużo.

Czuję jak dni przelatują mi między palcami i nie potrafię zatrzymać chwil dla siebie. Wodospad szarości doskonale wyplenił świetliki i zmiażdżył moją wolę walki. Nie pamiętam już dnia kiedy najszczerszy uśmiech wymalował na mej twarzy małe arcydzieło. To tak odległe czasy... Fizycznie nie brakuje mi niczego, lecz duchowo jestem zagubiony w depresyjnym obłędzie, z którego nie mogę się wyrwać. Być może już nie chcę.

Myśl przewodnia: "Because nothing sucks more than feeling all alone, no matter how many people are around."

22 komentarze:

  1. Gdzieś musi tkwić przyczyna takich stanów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja doskonale wiem czemu moja wiara w lepsze dni upadła. Doskonale.

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Już tyle razy to pisałem. Próbowałem, ale bezskutecznie. Mogę jedynie czekać.

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Nie walczę z depresją, nie mam powodu, by to czynić.

      Usuń
    2. Znasz moje zdanie na ten temat. Czasami trzeba z tym wszystkim walczyć dla samego siebie. Aby coś robić.

      Usuń
    3. A ty znasz moje zdanie, po tylu niepowodzeniach i niezliczonych próbach po prostu mi się odechciało i wolę pomarudzić i czekać jak ktoś inny spróbuje z powodzeniem coś u mnie zmienić pozytywnie.

      Usuń
    4. Tego Ci życzę :)

      Usuń
    5. Nie dziękuj, bo nie ma za co :) najlepiej by było, byś wziął życie w swoje ręce i był "sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem" :)

      Usuń
    6. To ja uważam, że są rzeczy niemożliwe, bo jesteśmy tylko ludźmi :)

      To ja problemu nie miałem ;]

      Usuń
    7. "Tylko" czy "aż" ludźmi?

      Usuń
    8. Zapewne zależne od sytuacji, ale na ogół "tylko".

      Usuń
    9. Niektórzy nawet na miano ludzi nie zasługują.

      Usuń
    10. Cóż, jak dla mnie przykładem prawdziwego człowieczeństwa są... psy.

      Usuń
  4. hm. w sumie to nie wiem,więc się wymądrzać nie będę.
    zastanawiam się co bym zrobiła czując taką..wewnętrzną pustkę? tak to można nazwać? chyba po prostu czekałabym na zmianę biegu wydarzeń,no bo do cholery całe życie nie może być pasmem nieszczęść! trzymaj się, nie poddawaj i rysuj zebry!;)

    ps. kuchnia czy pokój dzienny?;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po prostu to takie dziwne uczucie, że czegoś ci brakuje i reszta dookoła nie sprawia ci takiej przyjemności jaką powinna sprawiać.

      Pokój dzienny;p
      czyli nadal się bawimy?:D
      morze czy góry?;p

      Usuń
    2. takie czucie bez czucia. tak jak ptaki.

      pewnie,że bawimy;D
      góry.

      długopis czy pióro?:)

      Usuń
    3. Takie życie bez celu.

      Długopis;p
      poezja czy proza?:>

      Usuń
  5. Podobno nie ma rzeczy niemożliwych. Ile w tym prawdy - nie wiem.

    Mam jakiś problem z dodaniem komentarza do tamtych.

    OdpowiedzUsuń