sobota, 7 kwietnia 2012

Wielkanoc

Niech zadrży ziemia naszych małych występków. Niech uklękną góry niespełnionych marzeń aż do naszych kolan. Niech uśmiech wydzierga błękitne niebo sięgające horyzontów wyobraźni. Niech złocisty kurczaczek zapali kosmiczną bryłę spokoju i ciepła, a wielkanocny zajączek zasieje niekończące się pisanki nowych pragnień, celów i szczytów do osiągnięcia. Niech echo niewyszeptanej modlitwy kształtuje endorfiny krążące w naszych ciałach w szczęściu i radości w dniu największej chwały. I wypijmy zbłąkany haust tlenowej nadziei na część Jego imienia. I niech ten twór w skowronkowej odzieży przetrwa lata, a to wszystko życzy Magik wam i sobie na święta Wielkanocne. Niech "Moc" będzie w was silna jak nigdy dotąd!

19 komentarzy:

  1. Przy takich życzeniach moje "Wesołych świąt,Magiku! Niech zawsze towarzyszy Ci uśmiech, pogoda ducha i szczęście" okażą się bardzo banalnymi i prostymi słowami. Ale płyną z głębi serducha :) :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Liczą się intencje, ja po prostu odpłynąłem^^ :) Natchnienie mnie wypełnia :D I dziękuję za życzenia ;)

      Usuń
    2. To dobrze, że wypełnia Cię wena :) Aczkolwiek ja czuję się przy Tobie taka malutka :)

      Usuń
    3. Przesadzasz;p ja mam tylko 178 cm ;p

      Usuń
    4. To i tak mam ponad 10 cm mniej ;)

      Usuń
    5. No wybacz, ale sobie nie zetnę stópek, bo mi się o dziwo przydają;p

      Usuń
    6. Ale nie każę Ci sobie czegokolwiek amputować zwłaszcza, że wszelkie narządy i organy mogą Ci się jeszcze przydać ;) To jest tylko moje subiektywne odczucie ;)

      Usuń
    7. No ale wiesz, jeszcze nie czuję się aż tak dobry w pisaniu jak ty to zasugerowałaś ;p

      Usuń
    8. A to jest już Twoje subiektywne odczucie, tak samo jak i moje :) Po prostu nawet życzenia świąteczne owinąłeś w niesamowite metafory i słowa, o których ja nawet bym chyba nie pomyślała :) Stąd ta moja małość ;) Albo po prostu u Ciebie niesamowite działanie natchnienia :)

      Usuń
    9. Natchnienei to nic innego jak impuls do działania ;) Ale nieskromnie powiem, że życzenia strasznie mi się też spodobały^^

      Usuń
    10. Fakt. To natchnienie to coś niesamowitego. Przychodzi silna potrzeba zrobienia czegoś. Czasem w takiej sytuacji, gdy jest to z lekka "utrudnione" ;)

      Usuń
    11. Natchnienei to jak paliwo do samochodu. No ale trzeba mieć jeszcze odpowiedni sprzęt pod maską, aby to wszystko zadziałało :D

      Usuń
    12. Ja kiedyś miałam taką sytuację, że znienacka poczułam potrzebę... rysowania :) co w moim przypadku i przy moim talencie jest bardzo dziwne ;)

      Usuń
    13. Ja mam często tak,że zazdroszczę ludziom ich talentów do rysowania, śpiewania. Ale potem nachodzi mnie myśl, że ja chyba też coś potrafie;p

      Usuń
    14. Ja nie tyle, że zazdroszczę im talentów chociażby do śpiewania czy rysowania. Tylko bardziej złoszczę się na siebie "Kurcze, ja tak nie umiem. Gdzieś się nie postarałam, a mogłam tyle osiągnąć". Śpiewanie akurat na jako takim poziomie jest, ale rysowanie - to istna porażka. Mój talent plastyczny kończy się na serduszku i słoneczku, ewentualnie kwiatuszkach ;)

      Usuń
    15. Bez odpowiednich predyspozycji samą ciężką pracą nic nie osiągniesz. Trzeba mieć ten talent wrodzony, aby móc tworzyć arcydzieła.

      Usuń
    16. Wiem o tym. Chociaż ćwiczenia również są potrzebne. Przynajmniej tak było w przypadku śpiewu u mnie. Ćwiczenia, ćwiczenia i teraz jest znośnie ;)

      Usuń
    17. Ćwiczenia i talent. Oba czynniki. Samymi ćwiczeniami można osiągnać co najwyżej przeciętny poziom, sam talent to zero i dno, a połączenie daje mistrza ;)

      Usuń
    18. Jeżeli ktoś nie posiada talentu, to ten przeciętny poziom jest znośny ;)

      Usuń