poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Osobista (r)ewolucja.

Widzę strach. Widzę ciągnący się od tysiąclecia spektakl grzechu. Słyszę surową modlitwę, jąkanie, płakanie, odbieranie przyjemności w imię "czystości". Czuję na sobie wzrok ślepców prowadzących swą trzodę na skraj przepaści. Pocieram zmarszczoną skórę pełną półprawd i mitów. Obłędni pasterze zatopieni w bagnie szmalu obrzucają i zniechęcają. I coraz częściej słyszę z ust prawych słowa psychicznej porażki. Nie dostrzegają kształtów w oparach mglistej nadziei, smaków spływających z ust wiary. Dziwne to czasy, gdy miłość sprowadzona jest do terminologii chemicznej. Puste to życie.

Wszystko to w imię oplatającej hipokryzji drwiącej z zastygłych umysłów. Po prawej teatr snów krzyża, po lewej nieboską, materialną otchłań. Walczą na chwiejnych fundamentach lawirując w labiryncie szarości. Religia tłamsi zakazami, nauki drwi z piękna, a echo tej całej trwogi rozrywa dobry gust na pierwiastki udawanych gestów malujące obraz apokalipsy błędnego myślenia. A prawda jest taka prosta. Zwyczajna. Bez ubarwień, festiwali niepotrzebnych cyrkowych sztuczek. Po prostu istnieje niczym trzy początkowe Słowa: nadzieja, wiara i miłość uszyte magią i opisane niedoskonale dowodami.

*********
I tak w kwestiach wyjaśniających. Jestem wierzący. Wierzę w istnienie Boga, Jezusa Chrystusa i Ducha Świętego, ale mój umysł już dawno odszedł od chrześcijaństwa. Wiem, że wiara i nauka nie zwalczają się, lecz dopełniają. Taka osobista (r)ewolucja.

30 komentarzy:

  1. Bo prawda nie potrzebuje efektów specjalnych i fajerwerków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I właśnie to miałem na myśli ;)

      Usuń
    2. W końcu bezbłędnie zinterpretowałam ;) A tak na poważnie. W końcu upiększać słowami możemy tak zwane "półprawdy" albo kłamstwa. To one najlepiej brzmią z efektami dodatkowymi.

      Usuń
    3. Oczywiscie nie przesadzajmy w drugą stronę, bo wyjdzie na to, że moje teksty to same kłamstewka ;p

      Usuń
    4. Oj, tego nie miałam na myśli. Tak tego nie odbieraj :)

      Usuń
    5. Oj ja po prostu żartowałem, takie dziwne poczucie humoru ;p

      Usuń
    6. Wiem o tym :) Uczę się obcować ze specyficznym poczuciem humoru ;)

      A btw. chyba w końcu ogarnęłam komentowanie na blogspocie ;) Bo na początku to jakoś dziwnie to było :)

      Usuń
    7. Na naukę nigdy nie jest za późno ;p

      No chyba łatwiejsze niż na wordpressie;p

      Usuń
    8. Trudniejsze na pewno nie jest ;) Podobny poziom. Chociaż tutaj nie da się wpaść pomiędzy swoje komentarze ;)

      Usuń
    9. I dlatego to jest spory plus tego rozwiązania;p

      Usuń
    10. W ogóle zauważyłam, że sporo osób teraz właśnie tutaj przechodzi. Bo to, co się dzieje z Onetem, to jakaś porażka.

      Usuń
    11. I dobrze, że uciekają, bo to znacznie lepszy serwis niż onet, tym bardziej, że faktycznie onet się psuje niesamowicie.

      Usuń
    12. Chodzi o to, że tutaj bez problemu można przeczytać nowy post i go skomentować. A nie zastanawiać się, czy się uda i za którym razem :)

      Usuń
    13. To też, ale ogólnie uważam, że jeśli chodzi o serwis blogowy to onet ma najsłabsze możliwości, po prostu jak zaczynał się boom na blogi to onet był po prostu jeden z pierwszych na taką skalę i dlatego ma tyle użytkowników, raczej z sentymentu. Niestety.

      Usuń
  2. skąd Ty bierzesz taką inspirację do pisania?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z główki ;) Samo przychodzi, samo odchodzi ;)

      Usuń
    2. ja mam ostatnio jakiś zastój formy :)

      Usuń
    3. Nie martw się, mam podobnie ;)

      Usuń
  3. Przeczytam jak będę mieć dłuższą chwilkę ;) nie pogniewasz się, co? ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecież nie ma ciśnienia;p Aczkolwiek wątpię czy trafisz na ten sam post jak pojawisz się znowu;p

      Usuń