piątek, 20 kwietnia 2012

Opowiastka

Szkarłatny głos na lazurowym podniebieniu unosi żałosne licho ponad ludzkie troski. Karmi egzotycznym erotyzmem nadgniłe sarkazmy. Trwoni piaskowe życzenia w cielesnej klepsydrze. Ugina kruchą linię czasu na pejzażu błękitno-czerwonych lagun w złocistym blasku spadającej gwiazdy. Drwi z podmokłego ognia tarzając się w wilgotnej sadzy brudnych kłamstw. Szydzi z iskrzących tęczówek gasząc o bladym świcie winogrona tętniące w krwistym potoku bębna, a wszystko to w majestacie własnego, przekoloryzowanego prawda wyrytego na łuskach smoczego grzbietu.

Między zabawą emocjami w świetle karmelowej świecy a powagą stumilowej procesji małych skrzatów niosących labiryntami ludzkiego umysły posągi szarych mogił ciemna istota niepostrzeżenie oplata swymi korzeniami kolejną ofiarę. Ściska w pornograficznym tańcu iluzji cząsteczki atomów i zlizuje grzeszne myśli ze słonej skóry. Karykaturalna skorupa rumieni się fioletowymi odcieniami, by niczym gorzkie od prawdy sumienie przepaść w otchłani świata cyferek.

Wystawiona na monetarne promieniowanie dusza łka piskiem jaskrawej dziewicy. Chaos kapitalistycznych regułek niczym echo pierwotnego głosu szkarlatyny przeplata baśniowe opowiastki z purpurowym jesionem węża. Pod koniec mrocznego rytuału kapłan ze schowanym swym odbiciem w cieniu poniszczonego kaptura wbija sztylet w rozdygotane ciało. Ni krzty słodka maź zalewa wygłodniały posag demonów o dziecięcych twarzach, a pusty manekin spuchnięty od szarych odcieni obrazów pustoszących się w niebycie zajmuje wcześniej przygotowane miejsce w nieboskim planie.

34 komentarze:

  1. nie umiem sobie wyobrazić demona o dziecięcej twarzy ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to mówią, pozory mylą ;d

      Usuń
    2. ale te dziecko musi być straszne...

      Usuń
    3. Nie oglądałaś chociażby Omen?:D

      Usuń
    4. nie :( boję się horrorów :(

      Usuń
    5. Ja uwielbiam krwiste i pełne brutalności;p Bądź gry typu starych Silent Hillów gdzie straszą podświadomie.

      Usuń
    6. takie, gdzie latają flaczki, płucka, jelitka i wątróbeczki? :D

      Usuń
    7. Tak :D Ale żeby była jeszcze dobra fabuła i napięta atmosfera :D

      Usuń
  2. Emocjami nigdy nie powinno się bawić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak samo jak i zyciem człowieka, ale cóż poradzić?

      Btw. nie wiem coś zrobiła na blogu, bo zauważyłem jakiś antyspam i nie da sie już u ciebie pisać komentarzy, bo za każdy razem odrzuca blog komentarz;p Więc tym razem fatalna decyzja w skutkach;p A inaczej nie mam jak się z tobą skontaktować...

      Usuń
    2. Wiem, o tym, nic na to nie poradzimy.

      Aktualizowałam jedną wtyczkę i właśnie znajoma powiedziała, że jest jakiś problem. Usunęłam wszystko co zbędne i na szczęście już działa :)

      Usuń
    3. Zawsze można się sprzeciwić. Nic nie robienie jest jeszcze gorsze...

      Usuń
    4. Wiem. Najbardziej tego stanu nie lubię. Nic nie robienia oraz bezradności.

      Usuń
    5. Dokładnie. Ja nie lubię mówić, lubię mówić i działać. Niekeidy oba stanowiska są sprzeczne, ale to tak dla zmyłki taktycznej^^

      Usuń
    6. Ale w jakim sensie sprzeczne?
      Działanie jest bardzo ważne. Mówienie - czasem.

      Usuń
    7. Bo ja staram się coś zmienić na lepsze, ale przy okazji od cholery narzekam ;p

      Usuń
    8. Narzekasz? no nieładnie Magiku :) Wiesz, że takie narzekanie jest uciążliwe?

      Usuń
    9. Trudno, może ktoś w końcu nie wytrzyma i zmienić sytuację na bardziej pozytywną;p

      Usuń
    10. Czasami nastawienie my musimy zmienić, żeby być mniej uciążliwymi dla innych :)

      Usuń
    11. Ja już przestałem sie dostosowywać. Teraz wpadam w okres buntu i jakoś nie w głowie mi obmyślanie czy moje zachowanie jest uciążliwe dla innych. To już ich problem;p

      Usuń
    12. Czyli nonkonformista i buntownik? Proszę, proszę, intrygujące :)

      Usuń
    13. Buntownik od zawsze, chociaż i to pierwsze ciągnie się za mną od lat, bo zawsze byłem krytyczny przyjętym normom ;p

      Usuń
    14. Ale to chyba dobrze. Bo bezkrytyczne dostosowywanie się do reszty do nie jest dobre rozwiązanie.

      Usuń
    15. Ale ciężej się w żyje w społeczeństwie ;]

      Usuń
  3. Dlaczego wyczuwam gorycz w tym tekście?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo opowiada o zezwierzęceniu człowieka.

      Usuń
    2. Bo po co tak naprawdę pisać o tej dobrej części? Jej nie trzeba zmieniać. A lepsze jest wrogiem dobrego. Trzeba przede wsyztskim mówić o złych cechach, aby je zmieniać. Tym bardziej, że ten świat staje się coraz bardziej zły i trzeba przestrzegać.
      Tym bardziej, że lubię pisać mrocznie.

      Usuń
    3. Nie sądzisz, że pisząc same mroczne teksty, sam robisz się mroczny i psujesz sobie humor? Świat nigdy nie będzie idealny, można zmieniać jedynie siebie. Lepiej jest dostrzegać pozytywne aspekty życia :)

      Usuń
    4. Właściwie to nie psuję, raczej oczyszczam się. Lubię mroczne klimaty, mroczne fantasy, mroczne kryminały, więc niekiedy tworzę ciężki klimat, ale za to dusza jest lżejsza. Wolę o sprawach dobrych, pozytywnych nie rozpisywać się a przeżywać ;)

      Usuń
    5. Też prawda :) Jeśli pisząc mrocznie, pozbywasz się z siebie tej mroczności, to jest to jak najbardziej pozytywne. Ja z doświadczenia wiem jednak, że mnie by to jedynie zdołowało. Cóż, każdy z nas jest inny :)

      Usuń
    6. Trzeba też jedno rozgraniczyć. Dla mnie mrok jest jak najbardziej pozytywny, to ciemności się boję.

      Usuń
    7. O, to ciekawe, bo ja wręcz przeciwnie. Ciemności się nie boję, ale mrok mnie przeraża...

      Usuń
    8. O widzisz. Zupełnie na odwrót. Dla mnie ciemność to kwintesencja zła, ciemnych myśli, złowrogich demonów czyhających w nas, a mrok raczej kojarzy mi się z ucieleśnieniem dobra schowane w blasku ksieżyca.^^

      Usuń
  4. Ale dlaczego? Dlaczego znów o tej złej części ludzkiej natury? Dlaczego nie o tych lepszych zwierzęcych cechach? Odważny jak lew, mądry jak sowa, wierny jak pies...

    OdpowiedzUsuń