niedziela, 18 marca 2012

Dzisiaj jest zły dzień

Samotne serce pcha mnie w odmęty szaleńczego pościgu, który z góry jest skazany na porażkę. Widzę kątem oka kurczący się lont podrygujący przy melodii rozbłysków iskier. Ręce drżą spowite wiosenną aurą, a wilgotne oczy nie dostrzegają żadnych kształtów. Powietrze o zapachu nowego życia i nowej szansy pobudza skostniałe zmysły. Wiosna niczym kat zabawia się mną niczym marionetką rzuconą w mistyczny wir żalów dawnych dni. Chaos już nie wystarcza. Pustka zżera mnie od środka. Słowa zmęczone na bezwietrznym sensie. I czuję narastający gniew, niepohamowaną zazdrość do wszystkiego co szczęśliwe. Klnę na los, rzucam klątwy na ludzi. Ciemność przykrywa moją duszę, a maleńki punkcik jasności skrywa się w niedostępnej twierdzi wymarłych marzeń. Raz jeszcze poniosłem porażkę ze swoją nadnaturalną naturą.

Najbardziej przeraża mnie wewnętrzny głos o mrocznej tonacji coraz częściej wygrywający z moim sumieniem orzekający, że większość szczęśliwych par na tym świecie nie zasługuje tak bardzo na swoją radość jak właśnie moja osoba. Dobrze, że chociaż kujący ból w mojej piersi schowa się pod skórą wraz z ostatnim biciem zegara o północy. Wypuszczę wtedy resztki trujących gazów zatruwających mnie od środka i po raz kolejny będę spokojnie wegetował w kłamstwie, które ani rozum ani serce nie mogą przyjąć za upragniony fakt. Dzisiaj jest po prostu zły dzień...

59 komentarzy:

  1. "Wypuszczę wtedy resztki trujących gazów zatruwających mnie od środka" - wybacz, ale troszkę mnie rozbawiło to zdanie ;)

    Spróbuj sprawić, by ten dzień okazał się dobry.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nic nie mogę.

    OdpowiedzUsuń
  3. A kiedy nastąpi ten dobry dzień? Kiedy będzie można coś zrobić?

    OdpowiedzUsuń
  4. Zrobić nic nie można, bo wielokrotnie próbowałem tę sytuację zmienić, ale zainteresowane osoby nie były zainteresowane ;]
    A dzisiaj jest lepszy dzień jeśli chodzi o nastrój ;]

    OdpowiedzUsuń
  5. też mam ostatnio dużo gorszych,złych dni.

    OdpowiedzUsuń
  6. To też niezbyt ciekawie. U mnie to po prostu hormony szaleją, bo poczuły wiosnę...

    OdpowiedzUsuń
  7. jejku, widzę że wiosna wszystkich przybija, no poza tymi parami ;/

    OdpowiedzUsuń
  8. Na wiosnę budzą się pragnienia uśpione zima...

    OdpowiedzUsuń
  9. Mhm, rozumiem. To w takim razie dobrze, że przyszły lepsze dni :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Lepszy nastrój, lepsze dni długo nie przybędą ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. A czemu tak zakładasz? Nigdy nic nie wiadomo.

    OdpowiedzUsuń
  12. Bo jestem realistą. Życie to nie bajka i wciągu jednego dnia nie zmienia szat, by było lepsze gdy przez większość nazywane było samotnością. Jest niewielkie prawdopodobieństwo, że będzie lepiej. Zatem? Wolę się pozytywnie rozczarować, a gdy nie wyjdzie nie będzie upadku, bo nigdzie się nie spinałem. Prosta kalkulacja ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Coś w tym jest racji. Ale czasami coś przychodzi do nas jak grom z nieba, wtedy, gdy się tego nie spodziewamy. Sama kiedyś czegoś takiego doświadczyłam, że w sumie w ciągu kilku dni życie obróciło się o 180* :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Czasami. To prawda. Jednak ja mam tyle szczęścia, że ostatnio tylko zaskakuje mnie życie tym, że moze być gorzej niż sądziłem. No ale czekam na lepsze dni. Dzisiaj? Z lepszym nastrojem. Do kiedy? Nie wiem ;]
    Czyli to co zgadłem się potwierdziło?:>

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja Ci powiem - trzeba Cię zmienić na drania i dupka.

    OdpowiedzUsuń
  16. Podobno każda lepsza suka zamienia romantyka na skurwysyna, ale jak po tylu przygodach się nie zmieniłem to jednak się nie da :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Przyjadę do Ciebie i wyruszymy na poszukiwania :D Co Ty na to? Transparent się zrobi, nie będziesz zakładał bokserek i zobaczysz - jak psy na kości się zlecą laski :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Całkiem niezły pomysł, gorzej jak inne psy sie zlecą i zapuszkują xD

    OdpowiedzUsuń
  19. Ochronię Cię. Od jutra idę na kurs karate :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Serio? Czujesz się mało bezpieczna w otoczeniu?:>

    OdpowiedzUsuń
  21. Żartowałam. Dobre nie? :D :D

    OdpowiedzUsuń
  22. A już myślałem, że będziesz umiała mnie obronić;p A tu taki zawód ;p

    OdpowiedzUsuń
  23. I gdy ktoś ciebei zaatakuje to użyjesz i w pewnym momencie dodasz "proszę pana napastnika, czy mógłby pan własnymi dłońmi rozsmarować ten pieprz do oczu, bardzo proszę" xD

    OdpowiedzUsuń
  24. u mnie nie...mnie codzienność przytłacza.

    OdpowiedzUsuń
  25. No ja staram się nie dawać złym omenom, ale jak widać nie zawsze to wychodzi.

    OdpowiedzUsuń
  26. Komik w programie Trzech Amigos opowiadał, że gaz pieprzowy nie leci tak jakby to sobie ofiary chciały, tylko leci jak "pieprzone konfetti" i żeby to zadziałało to przestępca musiałby sobie to wysmarować oczy;p

    OdpowiedzUsuń
  27. Eeeee tam , pierdoły gadasz.

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja tam nie wiem, ale i tak zabawna scenka była, więc mi się przypomniała ;D

    OdpowiedzUsuń
  29. To będę nosić przy sobie sztuczną kupę. I wszyscy będą się bać.
    Nie poważnie. Kilka lat do tyłu kupiłam z Bratem taką sztuczną, gumową kupę. Miała wówczas przyjechać do nas Babcia. I rano zanim wstała, położyliśmy tą kupę koło Jej łóżka. I była Babcia w szoku :D Wystraszyła się.

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie, nie nie, to nie to :) Myślałam teraz o całkiem innej sytuacji, kiedy zauroczenie przyszło niespodziewanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. To ja chyba nie w temacie xD

    OdpowiedzUsuń
  32. Gówniany kawał ;D

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja bym się wkurwił :D Majac jeszcze na uwadze, że jak psiak był mały to zostawiał takie niespodzianki, lecz prawdziwe d

    OdpowiedzUsuń
  34. Ale jaka zniesmaczona była :D

    Albo jak wsypaliśmy Babci cukru waniliowego do kawy i miała sraczkę :D

    OdpowiedzUsuń
  35. Zaczynam współczuć babci;p

    OdpowiedzUsuń
  36. Oj, bo to było bardzo, bardzo dawno. Taka wakacyjna miłostka. Ale w sumie wszystko stało się z dnia na dzień.

    OdpowiedzUsuń
  37. uważaj jak będziesz u mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  38. To nie było zachęcające^^

    OdpowiedzUsuń
  39. Czytanie ze zrozumieniem się kłania ;D Zrozumiałem, ze w ostatnich dniach. Mój błąd ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. A kto powiedział, że miało być? :D

    OdpowiedzUsuń
  41. Kto jak kto, ale Ty, jako pisarz powinieneś czytać ze zrozumieniem ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. No i się wydało!:D

    OdpowiedzUsuń
  43. No właśnie. Wstyd! Będę się smagał biczem przez trzy dni!

    OdpowiedzUsuń
  44. I wszystko na wierzch wypłynie :D

    OdpowiedzUsuń
  45. Nie rób tego! Będę miała Cię na sumieniu, to moja wina :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Uff, już się bałem, że mnie nie powstrzymasz ;D

    OdpowiedzUsuń
  47. Aż taka straszna nie jestem :) Fajny chłopak z Ciebie i szkoda by było, byś wymierzał sobie takie kary. No, chyba, że lubisz ;)

    OdpowiedzUsuń
  48. Dzięki za pozytywne słowa ;)

    OdpowiedzUsuń
  49. Nie ma problemu :)

    OdpowiedzUsuń
  50. ja też :) i wbrew pozorom żyję normalnie,śmieję się żartuję,rozmawiam- żeby nie zwariować.

    OdpowiedzUsuń
  51. Jak się miło zrobiło^^

    OdpowiedzUsuń
  52. Coś w tym jest. CHociaż ja mam do siebie tak, że twarz się śmieje, oczy smucą.

    OdpowiedzUsuń
  53. To chyba dobrze, prawda? :)

    OdpowiedzUsuń
  54. podobno ja też się zmieniłam ;)

    OdpowiedzUsuń