sobota, 21 stycznia 2012

Monolog "Do zobaczenia"

Hej. To ja. Znaczy ty. Mojego głosu nie zagłuszysz. Chociaż serce pognało niczym ostatni powiew nienawiści odchodzącej burzy, chociaż umysł ukoił swe troski w głębokim oceanie ciszy to wiem czego pragniesz, czego potrzebujesz. Znam ciebie, bo jestem tobą. Moje barwy wypełniają pustkę w twoim ciele. Odbijają się niestrudzenie od samotnych ścian schronu zbudowanych z nostalgii utraconych dni. Jesteś... jesteśmy samotną wyspą oczekującą zbawienia.

Poczekaj. Jeszcze tylko kilka słów niemrawych z ust starego przyjaciela. Chcę, abyś wiedział, że tęsknić będę za uśmiechem szczerym, za iskrzącym spojrzeniem budzącym erotyczne zmysły i za twoją aurą, o której nie w sposób zapomnieć. Tak. Opuszczam ciebie. Odchodzę od swej przystani. Wyczuwam przepływającą przez twoje, nasze ciało energię wyniszczoną przez lata zaniedbania, przez niepowodzenia. Doskonale zdaje sobie sprawę, że najwyższy czas uleczyć zmartwioną duszę łykającą maniakalnie drobne cząsteczki spokoju. Więc odejść muszę. Wrócę, gdy poczujesz się lepiej. Wrócę, gdy z wygnania przybędzie serce bladym świtem i zwolni kajdany ciszy. Będę przy tobie w dniu oczekiwanym. Do zobaczenia wieczny tułaczu. Twój zawsze wierny głos wewnętrzny.

16 komentarzy:

  1. i co teraz będzie?

    OdpowiedzUsuń
  2. Minimalistyczny komentarz^^

    OdpowiedzUsuń
  3. Właściwie to nikt nie wie.

    OdpowiedzUsuń
  4. czasami i taki musi sie pojawic

    OdpowiedzUsuń
  5. to chyba nie wróży nic dobrego.

    OdpowiedzUsuń
  6. Czyli tak namieszałem, że nie wiesz co napisać^^

    OdpowiedzUsuń
  7. Czy ja wiem. Ciągle szukam metody na "spokojność duszy".

    OdpowiedzUsuń
  8. Po prostu skończyłem narzekanie na życie singla. Wiem, że takie życie jest szare, przynajmniej dla mnie, ale mam dość marudzenia. Odgradzam się wysokim murem i jeśli ktoś będzie chciał zmienić moje położenie będzie się musiał postarać. Więc czekam jak przyszła wybranka sama będzie pokonywała przeszkody, które sam postawiłem, jednocześnie nie zamierzam już narzekać na ten stan. Tyle ;p

    OdpowiedzUsuń
  9. to myslisz ze twoja wybranka sama cie znajdzie?

    OdpowiedzUsuń
  10. Teraz będzie musiała, a jeśli nie to mówi się trudno i żyje (samemu) się dalej. Skończyły się czasy walczenia o miłość, szukania jej i innych tanich chwytów, nastąpił czas permanentnego buntu, więc zakładam skorupę, uśmiecham się wymuszenie i już nawet nie czekam, tylko żyję dalej. Proste. Czas zając się czymkolwiek innym.

    OdpowiedzUsuń
  11. To twoje zycie jesli chcesz eby takie bylo to mi nic do tego

    OdpowiedzUsuń
  12. To czy tego chcę nie ma nic do tego. Nie jesteśmy kowalami własnego losu.

    OdpowiedzUsuń
  13. Hello everyone! Does anyone know where I can get additional information on this topic?

    OdpowiedzUsuń