niedziela, 15 stycznia 2017

List do złodzieja



Hej, Nathe! Na wstępie chciałem z żalem wspomnieć, że długo musiałem przekonywać się do platformy, na której zostawiłeś swoją historię, ale gdy w końcu odrzuciłem uprzedzenia urzekłeś mnie niezwykłym scenariuszem i towarzyszami. I miałem tylko do siebie żal - czemu tak późno postanowiłem poznać twoje fascynujące życie pełne rozbójniczych przygód, poszukiwanie iście legendarnych skarbów i odkrywanie kolejnych mitów na drodze do wspaniałego finału.

O, człowieku! Chyba nawet ty nie uwierzysz w to, że potrafisz wciągnąć na długie godziny magicznie zamieniając poranek na późny wieczór. Pościgi pełne dramaturgii, efektowne strzelaniny, rozwiązywanie ciekawych, chociaż dość łatwych zagadek były dla mnie przerywnikami do faktycznego skarbu w twoim życiorysie - do poznawania twoich towarzyszy, do specyficznych, niebanalnych charakterów tworzących niezwykle soczystą mieszankę wybuchową.

Bez wątpienia na listę najlepszych kobiecych charakterów napisanych elektroniczną ręką scenarzysty mogę dopisać kolejną osobę niemalże z krwi i kości - uroczą, blond piękność Elenę. Po raz kolejny wirtualna rozrywka zaskoczyła mnie jak łatwo można polubić nieistniejącego człowieka stworzonego tylko z kilku tysięcy pikseli, głosu jakiegoś aktora oraz paru linijek tekstu. Jednak nie zapominam o pozostałych pobocznych bohaterach - Sully czy Chloe. Oni również idealnie komponowali się przy twoim boku.

Wiesz co? Poniekąd tobie zazdroszczę, bo również chciałbym znaleźć takie wierne grono przyjaciół, przeżyć niezwykłe przygody i podróżować po niemal całym świecie. No może nie licząc szumu rozdzieranego powietrza przez śmiercionośne kule. To ze swojej listy bym wykreślił. Dlatego chcę podziękować tobie, że zabrałeś mnie ze sobą i mogłem przeżyć niezwykłe historie niebanalnego złodzieja jak również poznać twoją świtę. Dzięki!